Słowacy na autostradzie do Ligi Mistrzów. Drugi raz w trzy lata
Slovan Bratysława znów radzi sobie w europejskich pucharach. Drużyna ze Słowacji wykonała kolejny krok w stronę Ligi Mistrzów.
Slovan rozpoczął zmagania od II rundy. Rywalem była gruzińska Iberia. W dwumeczu Słowacy triumfowali 3:1 (2:0, 1:1).
Na kolejnym etapie ekipa z Bratysławy trafiła na Mjallby. Do pierwszej potyczki doszło we wtorek. W meczu w Szwecji wygrali przyjezdni.
Gospodarze otworzyli wynik za sprawą Elliota Strouda, ale później Slovan z nawiązką odrobił straty. Najpierw wyrównał Suleiman Camara, a w samej końcówce prowadzenie dał Manasse Kianga. Słowacy triumfowali 2:1 (0:0).
Sąsiedzi Polski mają zatem skromną zaliczkę przed rewanżem zaplanowanym na 11 sierpnia. Jeśli ją obronią, wejdą do ostatniej rundy walki o Ligę Mistrzów.
Losowanie sprzyjało Slovanowi. W fazie play-off trafią bowiem na Ararat-Armenię lub Celje. Ormianie wygrali pierwsze spotkanie 2:1 (1:1).
Slovan grał już w Lidze Mistrzów w sezonie 2024/25 i zajął wtedy 35. miejsce. W tym okienku zespół wzmocnił między innymi wyciągnięty z Widzewa Łódź Samuel Kozlovsky.