Słynny trener okradziony. Złodziei nie udało się zatrzymać

Słynny trener okradziony. Złodziei nie udało się zatrzymać
Icon Sport / PressFocus
Habib Beye został okradziony. Słynny trener padł ofiarą włamywaczy w biały dzień.
W trakcie kariery Habib Beye prowadził Red Star i Stade Rennes. W lutym szkoleniowiec został za to następcą Roberto De Zerbiego w Olympique'u Marsylia.
Dalsza część tekstu pod wideo
48-letniemu Senegalczykowi idzie jednak w kratkę. Jak na razie zaliczył on trzy wygrane i cztery przegrane. W dodatku w środę padł on ofiarą włamywaczy.
L'Equipe przekazuje, że w godzinach porannych obrabowano jego posiadłość w miejscowości Fuveau. Szkoleniowca nie było wówczas w domu, bowiem prowadził trening.
Złodzieje sforsowali solidny mur, wyłamali okiennicę i rozbili okno, aby dostać się do środka. Wynieśli ekskluzywne gadżety marki Louis Vuitton oraz walizkę pełną ubrań.
Po chwili uciekli, nie wzbudzając alarmu. Beye dowiedział się o kradzieży po powrocie do posiadłości, a po oszacowaniu strat zawiadomił służby.
Funkcjonariusze wciąż prowadzą śledztwo. Na obecną chwilę nie wpadli jednak na trop złoczyńców. Liczą, że skradzione przedmioty "wypłyną" w internecie.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. 48-letni Senegalczyk mieszka bowiem sam. Przygotowania do najbliższych starć, z Metz i Lorient, mają zaś pozostać niezakłócone.
Michał - Boncler
Michał BonclerWczoraj · 23:30
Źródło: L'Equipe

Dyskusja

Przeczytaj również