Spadną z Premier League i zagrają w Lidze Mistrzów? Awans po karnych, pachniało sensacją

Spadną z Premier League i zagrają w Lidze Mistrzów? Awans po karnych, pachniało sensacją
Screen/X
Seria rzutów karnych zadecydowała o zwycięstwie Nottingham Forest nad Midtjylland i awansie do 1/4 finału Ligi Europy. Zespół, który walczy o przeżycie w Premier League, wciąż może wygrać europejskie rozgrywki i zagrać w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.

Rozegrane w minionym tygodniu spotkanie pomiędzy Nottingham Forest i Midtjylland w Lidze Europy zakończyło się sporą niespodzianką. Mimo tego, że mecz odbywał się w Anglii, po triumf 1:0 sięgnęli Duńczycy.
Dalsza część tekstu pod wideo
Rewanż rozgrywany przed własną publicznością dawał Midtjylland szansę na wyeliminowanie faworyta. Ich marzenia oddaliły się jednak tuż przed przerwą. W 40. minucie prowadzenie dla Nottingham Forest zapewnił Nicolas Dominguez. Anglicy częściowo wrócili do gry.
Drużyna zarządzana przez Vitora Pereirę mogła przybliżyć się do awansu jeszcze w pierwszej połowie. Najpierw wysoko nad poprzeczką uderzył Lorenzo Lucca. Kilka chwil później nie trafił też Ryan Yates.
Nottingham Forest finalnie wrzuciło wyższy bieg i zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy popisało się kolejnym golem. Na 2:0 podwyższył Yates.
Skazywani na porażkę Duńczycy nie złożyli jednak broni i za wszelką cenę chcieli wrócić do gry. W 69. minucie poskutkowało to nawet golem kontaktowym. Piłkę w siatce umieścił Martin Erlić.
Midtjylland nie zwolniło tempa i szybko mogło zdobyć kolejne bramki. O krok od wpisania się na listę strzelców był Gue-Sung Cho, ale się pomylił. Efekt? W regulaminowym czasie gry nie padł już ani jeden gol, a w dwumeczu było 2:2. Konieczna okazała się dogrywka.
W tej mało brakowało, aby na miano bohatera zapracował Yates. Piłkarz Forest trafił do siatki, ale jego gol nie został uznany, wszak arbiter dopatrzył się pozycji spalonej. Z racji tego, że i tam żadna z defensyw nie skapitulowała, doszło do rzutów karnych.
Seria "jedenastek" rozpoczęła się wyśmienicie dla Anglików. Do siatki trafił Morgan Gibbs-White. Po stronie Midtjylland pomylił się zaś Gue-Sung Cho. Chwilę później spudłował również Aral Simsir, który nie odpowiedział na trafienie Ibrahimy Sangare. Co gorsza, Duńczycy nie wykorzystali również trzeciej "jedenastki". Błąd Edwarda Chilufya sprawił, że do 1/4 finału Ligi Europy awansowało Nottingham Forest.
Piotr - Sidorowicz
Piotr Sidorowicz19 Mar · 21:31
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również