Spektakularne wejście Polaka! Gigant na kolanach, trener już się spakował [POLACY ZA GRANICĄ]
![Spektakularne wejście Polaka! Gigant na kolanach, trener już się spakował [POLACY ZA GRANICĄ]](https://pliki.meczyki.pl/original/619/69ae8236245f5.jpg)
Spektakularny tydzień za polskimi piłkarzami. Biało-czerwoni imponują formą w wielu mocnych ligach. A to doskonała informacja, biorąc pod uwagę, że już za dwa tygodnie rozpocznie się zgrupowanie przed walką w barażach o awans na mistrzostwa świata.
Nasz przegląd tradycyjnie zaczynamy od udziałów przy bramkach, których nie brakowało.
GOLE I ASYSTY
Akcja tygodnia
Nie mogliśmy zacząć w inny sposób. Oskar Pietuszewski sprawił, że każdy polski kibic mógł poczuć dumę. 17-latek został jednym z bohaterów niedzielnego hitu Benfica - Porto. Lewoskrzydłowy zgasił światło Nicolasowi Otamendiemu na Estadio da Luz. Akcja bramkowa na 2:0 była prawdziwym popisem spektakularnych umiejętności młodzieżowego reprezentanta Polski. Obyśmy za kilka tygodni mogli opisywać popisy Pietuszewskiego już bez słowa "młodzieżowego". Jan Urban nie może dłużej zwlekać.
Pietuszewski wyróżnił się bramką, ale też kilkoma udanymi dryblingami. W 64. minucie zmienił go Borja Sainz i od tego czasu zaczęły się problemy Porto. "Smoki" wypuściły dwubramkowe prowadzenie i musiały zadowolić się wynikiem 2:2. Jan Bednarek i Jakub Kiwior zaprezentowali się z solidnej strony przeciwko podopiecznym Jose Mourinho. Notowali sporo wybić, radzili sobie z aktywnym Vangelisem Pavlidisem. Ale polski bohater mógł być tylko jeden.
- Sposób, w jaki usadził doświadczonego Otamendiego i wytrącił z równowagi Trubina przy golu na 0:1, był po prostu genialny. Pietuszewski dał pokaz godny Oscara za główną rolę. Wcześniej strzelał ponad poprzeczką, siał panikę w obronie rywala przy wielu okazjach. Był najczęściej wykorzystywany przez kolegów z drużyny przy akcjach ofensywnych i bardzo dobrze radził sobie, jeśli chodzi o dryblingi. Jedynie przy ostatnim podaniu nie był precyzyjny, ale to mu wybaczamy - ocenił portugalski Record.
Gigant na kolanach
Rozstrzelały nam się Oskary. Poza Pietuszewskim znakomity występ zaliczył Oskar Zawada. Przed minionym weekendem 30-latek miał na koncie tylko jedną bramkę w tym sezonie. Tymczasem w sobotę ustrzelił dublet w prestiżowym starciu z Ajaksem Amsterdam. Wszedł na murawę w 46. minucie przy stanie 1:1, po czym dwukrotnie pokonał Maartena Paesa, zapewniając Groningen zwycięstwo 3:1. Niestety przy strzeleniu drugiego gola napastnik uszkodził rękę i musiał przedwcześnie zejść z boiska. Mamy nadzieję, że uraz nie będzie poważny.
Warto dodać, że dublet Polaka przelał czarę goryczy w Amsterdamie. W niedzielę gigant holenderskiej piłki oficjalnie ogłosił zmianę trenera. Fred Grim został ponownie przesunięty do pracy w klubowej akademii. Pierwszą drużynę objął zaś Oscar Garcia, który dotychczas prowadził młodzieżówkę Ajaksu. Pozostajemy jeszcze na moment w Holandii, gdzie bardzo ciekawy bój stoczyła Breda z Feyenoordem. Emocjonujące starcie zakończyło się remisem 3:3. Daniel Bielica i Jakub Moder zagrali od deski do deski. Bramkarz Bredy obronił dwa strzały, a pomocnik Feyenoordu posłał trzy kluczowe podania, które jednak nie zamieniły się w choćby jedną asystę.
Francja elegancja
Sebastian Szymański coraz lepiej radzi sobie we Francji. Zawodnik Rennes rozegrał kapitalne spotkanie przeciwko Nicei. W 13. minucie zaliczył asystę drugiego stopnia przy bramce Estebana Lepaula. To był dopiero początek popisów reprezentanta Polski.
W 20. minucie Szymański sam wpisał się na listę strzelców. To była klasyczna akcja w jego wykonaniu. Znalezienie miejsca w okolicach 16. metra, ustawienie piłki na lewej nodze i wykonanie wyroku. Futbolówka po rykoszecie wpadła do siatki, dzięki czemu Polak strzelił swojego pierwszego gola w ligach TOP5.
Szymańskiego w przerwie zmienił Djaoui Cisse, a Rennes finalnie wygrało na Allianz Rivierze 4:0. Przemysław Frankowski wciąż nie może grać z powodu kontuzji. Do zdrowia wrócił już Maxi Oyedele, który rozegrał drugi mecz ligowy w tym sezonie. 21-letni pomocnik Strasbourga spędził na murawie 13 minut w bezbramkowo zremisowanym starciu z Auxerre.
De Gea skarcony
W miniony poniedziałek Adam Buksa zdobył drugą bramkę na poziomie Serie A. Napastnik po wejściu z ławki dobił Fiorentinę w 94. minucie. Ładnie poradził sobie z obrońcą, po czym precyzyjnym strzałem pokonał Davida de Geę. Podopieczni Kosty Runjaicia wygrali 3:0. Jakub Piotrowski zagrał w tamtym meczu 73 minuty.
W weekend Udinese stoczyło pasjonujący bój z Atalantą. "Bianconeri" wyszli na dwubramkowe prowadzenie, ale końcówka należała do gospodarzy z Bergamo. W 75. minucie sygnał do ataku wysłał Nicola Zalewski, posyłając rewelacyjną centrę z lewego skrzydła. Gianluca Scamacca bezbłędnie skorzystał z dogrania Polaka.
W 79. minucie Scamacca skompletował dublet, ustalając wynik. Piotrowski rozegrał w Bergamo 62 minuty, a Buksa dostał kwadrans z ławki.
W Niemczech też strzelali
Jakub Kamiński zdobył szóstą bramkę w bieżącym sezonie Bundesligi. I to przeciwko nie byle jakiemu rywalowi. W 88. minucie rywalizacji z Borussią Dortmund z pomocą małego rykoszetu pokonał Gregora Kobela. Dla FC Koeln była to bramka na otarcie łez. Ekipa Niko Kovaca wygrała 2:1.
Łukasz Poręba został bohaterem Elversbergu w 25. kolejce 2. Bundesligi. W 85. minucie pomocnik znakomicie przymierzył z dystansu, zapewniając zwycięstwo 1:0 nad Magdeburgiem. W przegranej ekipie Mateusz Żukowski zagrał cały mecz, a Dariusz Stalmach został zmieniony w 72. minucie.
Świetny mecz w Anglii
Michał Helik błysnął w Championship. 30-latek najpierw otworzył wynik w spotkaniu z Preston, wykorzystując dalekie podanie Camerona Brannagana z rzutu wolnego. W 61. minucie Polak dołożył jeszcze otwierające podanie. Po wrzutce z autu przedłużył piłkę głową, co zaowocowało trafieniem Ciarona Browna. Ostatecznie Oxford pokonał Preston 3:1, ale nadal zajmuje przedostatnie miejsce na zapleczu Premier League. Gol i asysta Helika od [0:11 i 1:30]:

Egzotyczne trafienia
Azerskie powietrze służy Tymoteuszowi Puchaczowi. 27-latek został bohaterem meczu z Gabalą w ćwierćfinale Pucharu Azerbejdżanu. Były gracz Lecha Poznań trafił do siatki w 31. i 62. minucie. W samej końcówce Sabah straciło dwa gole, co doprowadziło do dogrywki. Po 120 minutach rywalizacji obie drużyny przystąpiły do serii jedenastek. Puchacz ponownie zachował zimną krew, wykorzystując rzut karny. Jego zespół ostatecznie wywalczył awans do półfinału.
Piotr Parzyszek nie zwalnia tempa w Uzbekistanie. Nowy nabytek Pakhtakoru Taszkient strzelił drugiego gola w drugim występie po zmianie barw. Napastnik wszedł z ławki w przerwie meczu z FK Kokand 1912, a w 56. minucie pewnie wykończył akcję. Drużyna Polaka zwyciężyła 2:1, dzięki czemu ma komplet punktów po dwóch kolejkach ligi uzbeckiej.
Adrian Benedyczak zaliczył drugie trafienie w tureckiej ekstraklasie. Napastnik wywalczył rzut karny w meczu z Konyasporem, po czym sam zamienił go na bramkę. W doliczonym czasie pierwszej połowy Kasimpasa miała kolejną jedenastkę, ale tym razem do piłki podszedł Pape Gueye i nie zdołał trafić do siatki. Można zatem spodziewać się, że Benedyczak pozostanie pierwszym wykonawcą. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Zahaczając o ligę turecką, warto zwrócić uwagę, że Mateusz Lis, co nie zdarza mu się często w tym sezonie, nie zachował czystego konta. Goztepe przegrało 1:2 z Basaksehirem. Ekipa Polaka wciąż może się pochwalić najszczelniejszą defensywą w lidze z dorobkiem 18 straconych goli w 25 kolejkach.
INNE WYDARZENIA
Zamaskowany "Lewy"
Robert Lewandowski wrócił do gry po złamaniu lewego oczodołu. Weteran dostał dwa kwadranse w wygranym 1:0 spotkaniu z Athletikiem. Trudno znaleźć jakieś pozytywy czy negatywy w tym występie 37-latka. Rzadko był pod grą, nie miał żadnej sytuacji, a wszystko, co dobre w ofensywie "Barcy", opierało się na duecie Pedri - Lamine Yamal. Katalończycy zwyciężyli na San Mames 1:0, utrzymując czteropunktową przewagę nad drugim w tabeli Realem Madryt. We wtorek podopieczni Hansiego Flicka zmierzą się z Newcastle w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Potencjalne spadki i awanse
Kamil Grabara i spółka mogą zlecieć z Bundesligi, jeśli nie wrócą na właściwe tory. Wolfsburg zdobył zaledwie dwa punkty w poprzednich ośmiu kolejkach. W weekend przegrał 1:2 z HSV. Rywale wykorzystali dwa rzuty karne, które wywalczył Luka Vusković, były zawodnik Radomiaka, o którego ma zabiegać Barcelona. Włodarze "Wilków" próbują ratować sezon, więc postanowili zmienić trenera. Daniela Bauera zastąpił Dieter Hecking.
Wolfsburg jest przedostatni w tabeli, tracąc cztery punkty do St. Pauli i Mainz. W tym pierwszym zespole regularnie gra Arkadiusz Pyrka. W minionej kolejce wystąpił od deski do deski w bezbramkowo zremisowanym meczu z Eintrachtem. Adam Dźwigała wszedł z ławki w 66. minucie.
We Włoszech o awans do Serie A walczy Palermo. Zespół ze Stadio Renzo Barbera pokonał ostatnio Carrarese 1:0, dzięki czemu zajmuje czwarte miejsce w tabeli ze stratą sześciu punktów do liderującej Venezii. Patryk Peda rozegrał 51 minut, Bartosz Bereszyński 45, a w Carrarese tradycyjnie już zabrakło Bartosza Salamona, który nie gra od września.
Polski pojedynek na horyzoncie
W tym tygodniu odbędą się pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów, Europy i Konferencji. Z perspektywy polskiego kibica bardzo ciekawie zapowiada się starcie Bologni z Romą w LE. "Rossoblu" podejdą do tego meczu po porażce 1:2 z Hellasem. Łukasz Skorupski obronił w tym meczu dwa strzały. Rzymianie w ten weekend również przegrali 1:2. Ich pogromcą została Genoa prowadzona przez Daniele De Rossiego, czyli absolutną legendę "Giallorossich". Jan Ziółkowski zagrał w Genui siedem minut w końcówce.
W 1/8 finału Ligi Europy wystąpi także Aston Villa, której przyjdzie zmierzyć się z Lille. Matty Cash w minionych dniach zmagał się z urazem. Według doniesień The Athletic prawy obrońca powinien być gotowy na czwartkową potyczkę na Stade Pierre-Mauroy.
Na sam koniec króciutki meldunek z Cypru. Krasava Patryka Lipskiego została zdemolowano 0:7 przez Pafos. Takie wyniki nie zdarzają się zbyt często.