Spięcie w Romie. Gasperini odpowiada Ranieriemu. "Niech się nie wypowiada"
AS Roma wygrała ostatnio z Pisą, ale sytuacja w klubie jest daleka od idealnej. Wszystko z powodu różnicy zdań między Claudio Ranierim i Gianem Pierem Gasperinim.
Claudio Ranieri zakończył karierę trenerską, lecz pozostaje bardzo ważną figurą w Romie. Aktualnie pełni funkcję doradcy zarządu, ma wpływ między innymi na zatrudnianie szkoleniowców.
74-latek postanowił o tym dość niespodziewanie przypomnieć. Zabrał głos w sprawie kierowania klubem w związku z napięciem na linii z Gianem Pierem Gasperinim.
- Przed sezonem wytypowałem pięciu-sześciu trenerów, trzech odrzuciło oferty, klub postawił na Gasperiniego. Oczekujemy od niego tego co robił w Atalancie, wprowadzania młodych zawodników. O transferach decydowaliśmy wspólnie, każdy piłkarz został zatwierdzony przez trenera - stwierdził Ranieri.
- Na część piłkarzy się nie zdecydowaliśmy, bo nie przypadli do gustu trenerowi. Straciliśmy kilka potencjalnych okazji - dodał.
Na odpowiedź ze strony szkoleniowca nie trzeba było długo czekać. 68-latek starał się nieco załagodzić sytuację, ale nie zamierzał uznawać wyższości Ranieriego.
- Z tych piłkarzy, których ja wybrałem, dostałem tylko Wesleya. Niech Ranieri się nie wypowiada na temat mojej pracy w Atalancie, bo tam miałem bardzo konkurencyjną drużynę - rzucił.
- Nie mamy konfliktu, ale prosiłem o wzmocnienie linii ataku, a nic z tego nie wyszło - podsumował, cytowany przez Nicolo Schirę.
Po zwycięstwie nad Pisą Roma zajmuje szóste miejsce w tabeli Serie A. Starta do czwartego Como wynosi punkt, lecz podopieczni Cesca Fabregasa rozegrali mecz mniej.