Spory błąd sędziego w meczu Ekstraklasy. Pucharowicz skrzywdzony

Spory błąd sędziego w meczu Ekstraklasy. Pucharowicz skrzywdzony
Grzegorz Misiak / pressfocus
Raków Częstochowa w niedzielnym meczu PKO BP Ekstraklasy bezbramkowo zremisowała z Radomiakiem Radom. Adam Lyczmański z CANAL+ Sport uważa jednak, że w pierwszej połowie niesłusznie nie uznano bramki dla wicemistrzów Polski.
Podopieczni Łukasza Tomczyka znów nie potrafili wygrać spotkania ligowego. Mecz mógł się jednak potoczyć zupełnie inaczej, gdyby w 40. minucie uznano gola Lamine'a Diaby'ego-Fadigi.
Dalsza część tekstu pod wideo
Piłkarz Rakowa trafił do bramki po strzale przewrotką. Jego radość nie trwała jednak długo, bo gol dla gospodarzy nie został ostatecznie uznany.
Sędziujący to spotkanie Łukasz Kuźma dopatrzył się faulu. Sytuacja była analizowana przez system VAR i ostatecznie dopatrzono się spalonego.
Adam Lyczmański, ekspert sędziowski CANAL+ Sport, uważa jednak, że arbitrzy popełnili błąd w tej sytuacji. Jego zdaniem bramka powinna zostać zaliczona.
- Nie ma faulu, zwykła męska walka o piłkę. Spalonego też nie ma. To jest błąd. Gol powiem być uznany - został strzelony prawidłowo - uznał Lyczmański.
Raków zajmuje obecnie 6. miejsce w PKO BP Ekstraklasie. Kolejny mecz o stawkę rozegra w sobotę. Wówczas zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.

Przeczytaj również