Spory błąd sędziów w meczu Ekstraklasy. PZPN przyznał to wprost
W sobotnim meczu PKO BP Ekstraklasy Pogoń Szczecin wygrała 3:1 z Motorem Lublin. Kolegium Sędziów PZPN nie pozostawiło wątpliwości, że pierwsza bramka dla "Portowców" nie powinna zostać uznana.
W 17. minucie prowadzenie Pogoni dał Darko Czurlinow. Skrzydłowy dobił strzał Dimitriosa Keramitsisa, który trafił wcześniej w słupek.
Sęk w tym, że Macedończyk znajdował się na spalonym. Nie dostrzegł tego Szymon Marciniak i jego asystenci. Nie interweniowali też odpowiedzialni za VAR Łukasz Kuźma oraz Paweł Sokolnicki.
Kolegium Sędziów PZPN nie ma jednak wątpliwości, że arbitrzy popełnili błąd. Ich zdaniem Czurlinow znajdował się przed linią piłki, która wyznaczała spalonego.
- Podczas dynamicznej akcji napastnik Pogoni nr 21, w momencie strzału na bramkę, znajdował się w okolicach linii pola bramkowego. Ze względu na wysokie tempo akcji i zmienną pozycję zawodnika, który dobił piłkę do bramki po odbiciu się jej od słupka, asystent – mając wątpliwości co do potencjalnej pozycji spalonej – powstrzymał się od sygnalizacji i zezwolił na kontynuowanie gry. Ostatecznie padła bramka, którą sędziowie uznali - czytamy.
- Po weryfikacji narysowanych linii potwierdzono, że sędziowie popełnili błąd. Bramka powinna zostać anulowana z powodu spalonego - oceniono.
Pogoń dzięki ostatniej wygranej znajduje się na 3. miejscu w PKO BP Ekstraklasie. Najbliższy mecz "Portowców" z Jagiellonią Białystok został przełożony na wniosek "Dumy Podlasia".