Niespodziewany powrót do reprezentacji Polski? "Jest na liście celów"

Mariusz Stępiński w niezwykle udany sposób wrócił do Ekstraklasy. 30-latek w rozmowie z TVP Sport zabrał głos w sprawie planów na dalszą część kariery.
W sierpniu 2016 roku Stępiński zamienił Ruch Chorzów na Nantes. W kolejnych latach bronił barw takich ekip, jak m.in. Chievo, Hellas, Lecce czy Omonia Nikozja. W tym sezonie ligi cypryjskiej sporadycznie pojawiał się na murawie. Wykorzystał zatem zimowe okienko, aby wrócić do Polski, wiążąc się z Koroną.
Snajper w debiucie dla kielczan ustrzelił dublet na wagę zwycięstwa 2:1 z Legią. Po tamtym spotkaniu można było zastanowić się, czy piłkarz nie powalczy jeszcze o powrót do kadry. Sam zainteresowany podchodzi do całej sprawy z dużym spokojem.
- Spełnionym piłkarzem na pewno się nie czuję. Zawsze mówiłem, że chciałbym wrócić do Polski w wieku, kiedy będę jeszcze miał coś do zaoferowania. Układałem sobie karierę tak, jakbym chciał. Nawet w przeszłości zakładałem powrót w wieku 30-31 lat. Chcę dać coś dobrego Ekstraklasie i uważam, że kibice mogą zobaczyć, na co mnie jeszcze stać - powiedział Stępiński na antenie TVP Sport.
- Reprezentacja zawsze jest na liście celów, ale dzisiaj szybko z piłkarzy robi się bohaterów: pozytywnych i negatywnych. Jeżeli nie będę z meczu na mecz dobrze występował w Koronie, to nie będę mógł myśleć o reprezentacji - dodał.
Stępiński jest czterokrotnym reprezentantem Polski. Jego ostatni występ w kadrze miał miejsce w listopadzie 2017 roku w przegranym sparingu z Meksykiem.
Korona zajmuje obecnie siódme miejsce w Ekstraklasie. Najbliższym rywalem podopiecznych Jacka Zielińskiego będzie Zagłębie Lubin.