Święcicki wprost o tym, co stało się na Camp Nou. Tak zachowali się kibice Barcelony
FC Barcelona przegrała 0:2 z Atletico w pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Mateusz Święcicki zdradził na kanale Meczyki, jak kibice "Blaugrany" podchodzą do tematu potencjalnej remontady.
Atletico wykonało spory krok w stronę awansu do półfinału Ligi Mistrzów. Po czerwonej kartce Pau Cubarsiego podopieczni Diego Simeone strzelili dwa gole i zachowali czyste konto.
Kibice na Camp Nou wierzą jednak w potencjalny awans. Fani w Katalonii liczą, że w przyszły wtorek ich ulubieńcy zdobędą Metropolitano.
- Kibice Barcelony śpiewali po meczu "¡Si, se puede!" ("Tak, to jest możliwe!"). Maja dużą wiarę w odrobienie tej straty. Piłkarzy żegnały brawa. W drugiej połowie, grając w osłabieniu, atakowali, starali się kreować sytuacje. Są takie mecze, że scenariusz wybitnie ci się nie układa. Tak dziś było w przypadku Barcelony - ocenił Mateusz Święcicki na kanale Meczyki.
Dziennikarz Eleven Sports zwrócił uwagę na drugą bramkę Atletico. Alexander Sorloth trafił do siatki po dość wolnym rozegraniu piłki. Zawodnicy Barcelony nie dali jednak rady zatrzymać rywali.
- Atletico - grając w przewadze - miało w drugiej połowie niższe posiadanie piłki niż w pierwszej. Nie byli w stanie praktycznie niczego stworzyć. (...) Drugi gol? To się nie miało prawa wydarzyć. Ta akcja toczyła się w ekstremalnie wolnym tempie - dodał Święcicki.
Oglądaj program o Lidze Mistrzów na kanale Meczyki:
