Szalone zwycięstwo Legii! Na początku doliczonego czasu jeszcze przegrywała

Szalony mecz Motoru z Legią! Drużyna Marka Papszuna wygrała w Lublinie 3:2, choć na początku doliczonego czasu przegrywała 1:2!
Legia świetnie zaczęła sezon, ale ostatnio złapała zadyszkę. W lidze zremisowała z Piastem i Śląskiem, a w Pucharze Polski dostała lanie od Motoru. We wtorek przegrała z nim aż 0:3.
Marek Papszun w porównaniu do tego meczu dokonał czterech zmian w składzie. W obronie w miejsce Roberta Deziela Jr. zagrał Zoran Arsenić, Damiana Szymańskiego w środku pola zastąpił Michal Sevcik, a zamiast Łukasza Zjawińskiego i Rafała Adamskiego zagrali Jan Kuchta i Mateusz Szczepaniak.
W pierwszej połowie bohaterem Legii był Otto Hindrich. Rumun w 31. minucie zaliczył dwie świetne interwencji po strzałach Fabio Ronaldo. Gracz Motoru najpierw strzelał nogą, potem głową, ale za każdym razem na posterunku był bramkarz Legii.
Goście mieli swoją szansę w 40. minucie. Wypracowali ją dwaj piłkarze ściągnięci ze Sparty Praga: odbiór i podanie wykonał Sevcik, sam na sam z bramkarzem wyszedł Kuchta, ale strzelił obok bramki.
Legia schodziła na przerwę przy prowadzeniu. Bartosz Bereszyński sfaulował w polu karnym Kuchtę, a jedenastkę na gola zamienił Rafał Augustyniak.
Motor rozkręcał się wraz z trwaniem drugiej połowy. W 65. minucie wyrównał po golu Karola Czubaka. Reprezentant Polski wygrał walkę o pozycję z Augustyniakiem i głową skierował piłkę do bramki.
Cztery minuty później gospodarze już prowadzili. Mbaye Ndiaye podał w kierunku Czubaka, ten uciekł Augustyniaka i pokonał Hindricha. 2:1!
Goście nie potrafili się pozbierać. Bliżej kolejnego gola był Motor. Dobrą sytuację zmarnował m.in. Makan Aiko.
Z powodu przerw w grze sędzia Jarosław Przybył przedłużył mecz o trzynaście minut. Doliczony czas należał do Legii, która wyrównała w 95. minucie. Znów w gola był zamieszany Augustyniak, który strącił piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Ostatecznie przejął ją Jakub Żewłakow i z bliska wpakował do bramki.
Młody piłkarz dołożył jeszcze jednego gola. W jedenastej minucie doliczonego czasu wykorzystał asytę Rubena Vinagre. 3:2 dla Legii!