Szalony mecz dla Wisły! Ekstraklasa coraz bliżej
Górnik Łęczna dwukrotnie wychodził na prowadzenie w poniedziałkowym meczu z Wisłą Kraków. Ostatecznie to "Biała Gwiazda" wygrała jednak 3:2 i wykonała kolejny duży krok w kierunku awansu do PKO BP Ekstraklasy.
Gospodarze uchodzili za wyraźnych faworytów starcia z drużyną, która musi walczyć o utrzymanie w Betclic 1 Lidze. Po strzale Biedrzyckiego i rykoszecie piłka przeszła nieznacznie obok bramki. Później okazje mieli też Rodado i Duda.
Gdy wydawało się, że prowadzenie "Białej Gwiazdy" powinno być kwestią czasu, niespodziewanie to Górnik trafił do siatki. Orlik wypuścił lewą stroną Myszora, ten dośrodkował do Spacila, a ostatni z wymienionych zawodników zwiódł Grujcicia i trafił do siatki.
Na odpowiedź Wisły nie trzeba było długo czekać. Nad poprzeczką z dystansu uderzył Lelieveld, ale dużo lepsze było uderzenie Duarte, który nie dał bramkarzowi szans na skuteczną interwencję.
Stracony gol nie podłamał Górnika. Wręcz przeciwnie - goście szybko wrócili na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Gucek przedłużył piłkę do Hołowni, który z bliska trafił na 1:2.
Ostatnie słowa, a nawet dwa, należało w pierwszej połowie do Wisły. W 37. minucie nie popisał się Budziłek. Bramkarz Górnika powinien obronić strzał Bozicia, lecz po jego ręce piłka wpadła do bramki.
Po chwili było już 3:2 dla "Białej Gwiazdy". Po strzale Ertlthalera był lekki rykoszet, który utrudnił interwencję Budziłkowi. Do przerwy to faworyci prowadzili więc jednym golem.
O ile w pierwszej połowie kibice oglądali gola za golem, to w drugiej tempo gry wyraźnie spadło. Klarownych sytuacji było niewiele. Nad bramką uderzał Duda, a zablokowany został strzał Rodado. W końcówce czysto w piłkę nie trafił Uryga, ale i pod bramką Krakowian bywało bardzo gorąco.
Finalnie Wisła wygrała 3:2 i umocniła się na prowadzeniu w tabeli Betclic 1 Ligi - nad trzecim Chrobrym Głogów ma już 12 punktów przewagi. Górnik jest natomiast przedostatni i traci trzy "oczka" do bezpiecznej strefy.