Szalony mecz z udziałem Polaków. Sześć goli i bandycki wślizg w 95. minucie

Feyenoord stoczył szalony bój z Bredą w 26. kolejce Eredivisie. Starcie ekip Jakuba Modera i Daniela Bielicy zakończyło się remisem 3:3.
Mecz lepiej rozpoczęli podopieczni Robina van Persiego. W 20. minucie wynik otworzył Ayase Ueda, któremu asystował Anis Hadj Moussa. Gospodarze odpowiedzieli bramką Kamala Sowaha.
W 31. minucie Luciano Valente zapewnił Feyenoordowi prowadzenie 2:1. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do gospodarzy. Najpierw Boyd Lucassen trafił na 2:2, a tuż przed przerwą Andre Ayew uszczęśliwił kibiców Bredy.
W 53. minucie Ueda doprowadził do remisu 3:3. Japończyk tym samym ustalił wynik meczu. Przy czym do samego końca nie brakowało ogromnych emocji.
W 95. minucie Leo Greiml został wyrzucony z boiska. Obrońca Bredy obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę po brutalnym wślizgu w Caspra Tengstedta.
Bielica i Moder zagrali od deski do deski. Bramkarz Bredy obronił dwa strzały, a pomocnik Feyenoordu wyróżnił się trzema kluczowymi podaniami. W pierwszej połowie dostał też żółtą kartkę.
Po remisie Breda jest przedostatnia w tabeli, a Feyenoord drugi. Strata zespołu z Rotterdamu do liderującego PSV wynosi aż 19 punktów.