Szczęsny porównał Nawałkę i Michniewicza. Zaskakująca ocena
Czesław Michniewicz po mundialu w Katarze był mocno krytykowany na styl gry reprezentacji Polski. W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem w obronie byłego selekcjonera stanął Wojciech Szczęsny.
Biało-czerwoni cztery lata temu po raz pierwszy w XXI wieku wyszli z grupy na mundialu. Mimo to Czesław Michniewicz znalazł się w ogniu krytyki i nie dostał nowej umowy.
Wojciech Szczęsny stanął właśnie w obronie byłego selekcjonera. W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem jasno przyznał, co myśli o pracy Michniewicza z kadrą.
- On nas świetnie przygotował taktycznie, ale my graliśmy bardziej defensywnie, niż on chciał. No już mecz z Argentyną to była obrona Częstochowy. On nie chciał nic takiego. On przygotował i warianty ofensywne, i warianty defensywne, i rozgrywanie od tyłu. Tylko że nagle raz rozgrywasz od tyłu, widzisz, że zamiast dać ci to przewagę, to stwarza ci to tylko problemy... No to drugi raz może jeszcze spróbujesz, ale za trzecim razem w myśl powiedzenia "trybuny ci bramki nie strzelą", piłka w trybuny. Wiele razy rozmawiałem z trenerem Michniewiczem o tym, jak graliśmy. Uważam, że osiągnął wielką rzecz na mistrzostwach - powiedział Szczęsny.
- Na koniec to my wychodzimy na boisko. Trener może powiedzieć, co chce. Na koniec to my wychodzimy na boisko i my gramy w piłkę. Przecież trener nie podjął za ciebie żadnej decyzji, nigdy w życiu. Czułeś kiedyś, że chciałeś zrobić coś, ale powiedziałeś - no ale trener... Już byś piłkę stracił dawno. Na boisku nie masz czasu na to. Podejmujesz decyzję, która w danym momencie wydaje ci się najlepsza. I troszkę ją też podejmujesz, znając umiejętności wszystkich wokół ciebie. I to jest trochę tak, że to wychodzi od nas. Że ja wątpię, że jak dam ci piłkę pod presją, to ty z tego wyjdziesz i znajdziesz wolnego zawodnika. Więc ja ci piłki nie dam - podkreślił.
Szczęsny uważa, że gdyby nie dobre przygotowanie taktyczne ze strony Michniewicza, to w ogóle zabrakłoby nas na mundialu w Katarze. Pod tym względem ceni tego selekcjonera wyżej od Adama Nawałki.
- My się na mistrzostwa dostaliśmy tylko tym, że przejął kadrę trener Michniewicz i zaczął grać defensywnie i to dawało nam wyniki. Gdyby nie to, to byśmy na tych mistrzostwach w ogóle nie byli. Jeśli ktoś mi powie, że kadra w 2022 roku na mundialu w Katarze była przygotowana do tego, żeby grać otwartą piłkę z Argentyną, a nawet Meksykiem, to mamy inne spojrzenie na piłkę. Uważam, że trener Michniewicz zrobił świetną, świetną robotę taktycznie, przygotowując nas na ten turniej. Taktycznie to był najlepszy turniej, do jakiego byliśmy przygotowani. Lepiej niż 2016 roku - ocenił.
- Wszystko, co się wydarzyło w meczu z Meksykiem, powiedział na odprawie. Powiedział, że jedyne, czego musimy uniknąć, to straty piłki w momencie, gdy jesteśmy otwarci i szeroko ustawieni, bo oni są wtedy najgroźniejsi. Gdy przejmują piłkę i jednym podaniem potrafią zagrać prostopadłą. Nie nadzialiśmy się ani razu na to. Problem tamtego meczu był taki, że Lewandowski karnego nie strzelił - stwierdził.
