Szczęsny i "Lewy" parodiowali Tomaszewskiego. Jest reakcja 78-latka

Jan Tomaszewski zareagował na zachowanie Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. W trakcie programu… popłakał się ze śmiechu.
W poniedziałek odbyła się mistrzowska feta FC Barcelony. W jej trakcie Robert Lewandowski oraz Wojciech Szczęsny skradli show.
W pewnym momencie duet znad Wisły sparodiował Jana Tomaszewskiego, co uchwycono na transmisji Kanału Sportowego. Bramkarz podkreślił, że ich żarty były podyktowane sympatią do 78-latka.
- Ja mogę być teraz jak Janek Tomaszewski: "Robert powinien odejść z Barcelony, dlaczego? Dlatego, że oni mu nie podają piłki. To widać, że ten Yamal, ten Raphinha już go nie lubią. On powinien odejść z szacunkiem do siebie, bo Robert to jest najwybitniejszy polski sportowiec." (…) Chciałem powiedzieć, że my sobie żartujemy z pana Janka, bo go bardzo lubimy i szanujemy - mówił Szczęsny.
- To teraz ja: "Wojtek Szczęsny legenda, siedzi na ławce, jak on może tak siedzieć. Mógł powiedzieć dziękuję i iść gdzie indziej. Mógł powiedzieć: Zrobiłem tyle dla was, wygrałem tyle tytułów i powinienem grać, a jak nie, to do widzenia" - dodał "Lewy".
Na sceny z udziałem piłkarzy zareagował sam zainteresowany. Tomaszewski na kanale Super Sport skomentował ich zachowanie i… popłakał się ze śmiechu.
- Koledzy, dziękuję wam, że traktujecie mnie jako starszego kolegę. Bo w reprezentacji, wśród reprezentantów, nie ma starszych, nie ma młodszych, nie ma lepszych, nie ma gorszych. Wszyscy po prostu reprezentujemy ten kraju. To jest wspaniałe, że ci chłopcy pamiętają mnie, co ja robiłem przed pięćdziesięciu lat - mówił Tomaszewski.
FC Barcelona zapewniła sobie mistrzostwo Hiszpanii w niedzielny wieczór. Sięgnęła po trofeum po pokonaniu Realu Madryt 2:0.