Szok, kto obserwuje Grabarę. "Kosmiczne kierunki"
Kamil Grabara może po sezonie zmienić klub. Mateusz Borek poinformował, że Polak nie może narzekać na brak zainteresowania.
Wolfsburg na kolejkę przed końcem sezonu zajmuje szesnaste miejsce w tabeli. Ma tyle samo punktów, co będące za nim Heidenheim i Sankt Pauli. W ostatniej kolejce zagra z drugim tych klubów.
Utrzymanie szesnastej pozycji nie zakończy problemów "Wilków" - to miejsce oznacza koniecność gry w barażach o utrzymanie. Degradacja byłaby katastrofą dla Wolfsburga, który gra w Bundeslidze nieprzerwanie od sezonu 1997/98.
Zdaniem Borka dalsze losy drużyny nie będą miały wpływu na przyszłość Grabary. Jego zdaniem bramkarz szykuje się do transferu.
- Jestem przekonany, że odejdzie niezależnie od tego, czy klub się utrzyma, czy nie. Pojawiły się kompletnie kosmiczne kierunki, nawet brazylijski Santos zwrócił uwagę na Polaka. Jest też kilka klubów niemieckich mocno zainteresowanych Grabarą - powiedział Borek w Kanale Sportowym.
Kontrakt polskiego bramkarza obowiązuje do połowy 2028 roku. Portal Transfermarkt szacuje jego wartość na 12 mln euro.
W tym sezonie Grabara rozegrał 33 mecze w Bundeslidze. Puścił 68 goli. Tylko dwukrotnie zachował czyste konto.