Szok w finale LM! Zobaczcie, co zrobił sędzia. Arsenalowi się upiekło?! [WIDEO]

Szok w finale LM! Zobaczcie, co zrobił sędzia. Arsenalowi się upiekło?! [WIDEO]
Screen TVP Sport
PSG doczekało się rzutu karnego w finale Ligi Mistrzów, dzięki czemu wyrównało stan spotkania z Arsenalem. Wielkie wątpliwości budzi jednak brak drugiej żółtej kartki dla Cristhiana Mosquery.
Arsenal otworzył wynik finału Ligi Mistrzów już w szóstej minucie. Do siatki Londyńczyków trafił wtedy Kai Havertz. Do przerwy "Kanonierzy" utrzymali swój wynik.
Dalsza część tekstu pod wideo
Po przerwie ich gra zaczęła się sypać. W 46. minucie w notesie arbitra znalazł się Cristhian Mosquera. Stoper został napomniany za zbyt długie wznawianie gry.
W 64. minucie defensor miał jeszcze większe problemy. Tym razem wyciął Chwiczę Kwaracchelię, a Daniel Siebert wskazał na wapno. "Jedenastkę" wykorzystał Ousmane Dembele.
Szkopuł w tym, że za swój wyraźny faul Mosquera nie obejrzał drugiej żółtej kartki. Po rzucie karnym Mikel Arterta wpuścił za niego Jurriena Timbera.
Sytuacja była analizowana przez system VAR, ale ten wedle obecnych przepisów nie może interweniować przy okazji drugiej żółtej kartki. Zasada ta wkrótce się zmieni - nowe przepisy obowiązywać będą już podczas mundialu.
To nie pierwsza kontrowersja na korzyść Arsenalu. Wcześniej Siebert nie odgwizdał rzutu karnego po zagraniu ręką przez Bukayo Sakę. Szczegóły opisaliśmy TUTAJ.

Oglądaj program specjalny po finale Ligi Mistrzów na kanale Meczyki:

Przeczytaj również