Szok w Norwegii. Nie uwierzycie, co stało się po golach Haalanda i spółki
W Norwegii przeżywano bramki Erlinga Haalanda i spółki na mundialu. I to na tyle, że... zatrzęsła się ziemia.
Mundial trwa w najlepsze. W środę Irak przegrał z Norwegią 1:4. Dublet zanotował Erling Haaland, gola zaliczył Leo Ostigard, po razie do obu bramek trafił Aymen Hussein.
Norwegowie byli spragnieni tego meczu. Dowodzą tego przede wszystkim wyniki oglądalności. Mimo niekorzystnej godziny spotkanie oglądało nawet parę milionów widzów.
Świadczą o tym również... pomiary sejsmiczne. Wszystko zarejestrował sejsmograf będący na wyposażeniu instytutu sejsmologicznego Norsar działającego przy Uniwersytecie w Bergen.
Okazuje się, że po trafieniach Haalanda i spółki dosłownie zatrzęsła się ziemia. Z opublikowanych w social mediach danych wynika, że w trakcie rywalizacji zanotowano osiem wstrząsów.
Do najmocniejszej eksplozji radości Norwegów doszło po pierwszym golu Haalanda. W sumie do mniejszych lub większych wstrząsów dochodziło po każdej z bramek, przy pierwszym i ostatnim gwizdku, a także przy żółtej kartce dla Zaida Tahseena.
Naturalnie, wstrząsów nie spowodowali tylko sympatycy przed telewizorami. W znacznym stopniu mieli się do nich przyczynić fani obecni w strefie kibica w centrum miasta.
Irak i Norwegia rywalizują w grupie I. Obie ekipy czekają jeszcze potyczki z Francją i Senegalem. Nic nie wskazuje jednak na to, żeby walka o awans miała toczyć się do ostatniej kolejki.