Szokujące słowa o polskim arbitrze. "Ma problem ze wzrokiem. Sędziuje wyłącznie na ucho"

Szokujące słowa o polskim arbitrze. "Ma problem ze wzrokiem. Sędziuje wyłącznie na ucho"
Dawid Figura / pressfocus
Jarosław Przybył podjął bardzo kontrowersyjną decyzję w meczu Widzewa z Lechią Gdańsk (3:1). W bardzo dosadny sposób skomentował ją były arbiter Marcin Borski.
Mecz Widzewa z Lechią miał ogromne znaczenie dla układu dolnej części Ekstraklasy. Przed 32. kolejką oba zespoły sąsiadowały w tabeli. Łodzianie byli w niej już w strefie spadkowej.
Dalsza część tekstu pod wideo
Rozstrzygnięcie sobotniego meczu przybliżyło Widzew do utrzymania w Ekstraklasie. Być może spotkanie zakończyłoby się innym wynikiem, gdyby na początku meczu Jarosław Przybył podjął inną decyzję wobec Carlosa Isaaca. Gracz Widzewa w bardzo ostry sposób sfaulował rywala, ale za swoje przewinienie otrzymał tylko żółtą kartkę. Decyzja nie była przedmiotem weryfikacji ze strony VAR.
Werdykt Przybyła nie dziwi Marcina Borskiego. Były arbiter w dosadny sposób wypowiedział się o swoim koledze po fachu.
- Sędzia Przybył moim zdaniem zwyczajnie ma problem ze wzrokiem. W tym wieku nic dziwnego. Widziałem, że nie widzi prostych rzeczy, z bliska (siedząc nieopodal boiska) już kilkakrotnie. Sędziuje wyłącznie na „ucho”, czyli korzystając z podpowiedzi asystentów. W tym przypadku zapewne zabrakło dobrej podpowiedzi - ocenił Borski.
Przybył ma 50 lat. Zbliża się do zakończenia sędziowskiej kariery. Jego kontrakt z PZPN, o czym sam poinformował, wygasa do grudnia. Zamierza go wypełnić.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 08:49
Źródło: Marcin Borski

Przeczytaj również