Szokujący ruch trenera Fiorentiny. Szybka reakcja na zryw Jagiellonii

Jagiellonia do przerwy prowadziła z Fiorentiną 2:0. Paolo Vanoli w niespodziewany sposób zareagował na niekorzystny wynik.
Tydzień temu Fiorentina zwyciężyła 3:0 w Białymstoku. Losy awansu do 1/16 finału Ligi Konferencji nie zostały jednak rozstrzygnięte.
Jagiellonia w rewanżu rzuciła się do odrabiania strat. Do przerwy prowadziła 2:0 po dublecie Bartosza Mazurka, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Paolo Vanoli w przerwie dokonał niecodziennej korekty. Z boiska zszedł Luca Lezzerini, czyli bramkarz. Jego miejsce zajął David de Gea.
Trener Fiorentiny ewidentnie nie był zadowolony z postawy Włocha, który zwykle jest rezerwowym. W bieżących rozgrywkach wystąpił tylko w tych dwóch spotkaniach z Jagiellonią.
De Gea na co dzień jest podstawowym bramkarzem Fiorentiny. W tym sezonie rozegrał 32 mecze, zachowując w nich siedem czystych kont.
Hiszpan szybko musiał wyciągać piłkę z siatki. W 50. minucie Mazurek skompletował hat-tricka, dzięki czemu Jagiellonia odrobiła straty z pierwszego meczu.