Szpiegowali własnego selekcjonera. Kuriozum na mundialu
Kuriozum na mundialu. Szwedzcy dziennikarze szpiegowali własnego selekcjonera.
W poniedziałek Szwedzi rozpoczną rywalizację w grupie F mistrzostw świata. Na światowym czempionacie zagrają z Tunezyjczykami, Holendrami i Japończykami.
Przed podopiecznymi selekcjonera Grahama Pottera finałowe przygotowania. Okazuje się, że podpatrywali je szwedzcy dziennikarze. I to z godną podziwu uwagą.
Sportbladet zdołał zrobić zdjęcie notesu selekcjonera. Na stronie otwartej przez jego asystenta, Sebastiana Larssona, znajdowały się notatki dotyczące prawdopodobnego składu na poniedziałkowe starcie.
Dziennikarze rozszyfrowali zapiski Pottera i opublikowali ustalenia na jedynce piątkowego wydania. W jedenastce znaleźli się najwięksi gwiazdorzy: Alexander Isak, Viktor Gyokeres, Yasin Ayari i Isak Hien.
Pytanie, czy dziennikarze nie ułatwili zadania oponentom. Jeśli Szwedzi nie dokonają roszad, Tunezyjczycy mogą mieć ułatwione zadanie.
Sprawa zbulwersowała internautów. Jak dotychczas redakcja nie odniosła się do wywołanego ambarasu, głosu w sprawie nie zabrał także Potter.