Szwarga zmiażdżył sędziów VAR, ostro po Derbach Trójmiasta. O tych słowach będzie głośno
Dawid Szwarga nie gryzł się w język po Derbach Trójmiasta. Jasno przekazał, że według niego Arka Gdynia została skrzywdzona przez sędziów VAR.
W 76. minucie meczu Arki z Lechią miała miejsce duża kontrowersja. W polu karnym przewrócił się Vladislavs Gutkovskis, trzymany przez przeciwnika. Wydawało się, że to może być rzut karny dla gdynian, ale sędzia Paweł Raczkowski nie wskazał na "wapno".
Potem arbiter nasłuchiwał sygnału z wozu VAR, obsługiwanego przez Pawła Pskita. Analiza nie wykazała jednak potrzeby wezwania Raczkowskiego. Gra była kontynuowana.
Na konferencji prasowej postawy ekipy VAR nie mógł zrozumieć Dawid Szwarga, który bez ogródek podsumował jej pracę.
- Nie podejmowałem nigdy w Ekstraklasie i I Lidze komentarza na temat pracy sędziego VAR. Ale dziś to zrobię. Arka Gdynia jest jedną z dwóch drużyn, która nie otrzymała w tym sezonie karnego, Zaczynam podejrzewać, że tak chyba będzie do końca, bez karnego - grzmiał Szwarga.
- Pan sędzia VAR dostosował się do jakości murawy, albo przebił. Sytuacja nie może być bardziej oczywista. Nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego. Wyobraźmy sobie, że to ostatnia kolejka, Arka remisuje, potem rywale wygrywają i spada do strefy spadkowej... Kto wtedy weźmie za to odpowiedzialność? To bardzo boli - dodał wściekły trener.
Wcześniej o sytuację Gutkovskisa pytany był szkoleniowiec Lechii, John Carver.
- Nie widziałem jeszcze tej sytuacji na wideo po meczu, a podczas zdarzenia mieliśmy tam 50-60 metrów odległości z ławki. Nie mogę więc tego rzetelnie skomentować - skwitował Anglik.