Tak Hiszpanie nazwali Lewandowskiego. Wystarczyło jedno słowo

Tak Hiszpanie nazwali Lewandowskiego. Wystarczyło jedno słowo
Mateusz Porzucek / PressFocus
Hiszpańskie media oceniły grę Roberta Lewandowskiego w starciu Girony z Barceloną. Nazwały go jednym słowem.
W poniedziałkowy wieczór Girona wygrała 2:1 z Barceloną w meczu 24. kolejki LaLiga. Na trafienie Pau Cubarsiego odpowiedzieli Thomas Lemar oraz Fran Beltran.
Dalsza część tekstu pod wideo
Robert Lewandowski znowu rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Został wprowadzony na boisko w 73. minucie. Zastąpił wtedy na murawie Ferrana Torresa.
W doliczonym czasie gry Polak trafił do siatki. Bramka nie została jednak uznana, gdyż znalazł się na spalonym. Oprócz tego nie wpłynął znacznie na grę ekipy, co nie umknęło uwadze hiszpańskich mediów.
- Mało zaangażowania ze strony Polaka - napisano w El Desmarque, które przyznało mu "czwórkę" w 10-stopniowej skali. Tak samo zachował się także Sport.
- Bez rytmu. Wszedł na plac gry z impetem, natomiast nie potrafił odmienić losów starcia przy dwóch-trzech sytuacjach, które mógł wykończyć. Słaby - czytamy.
Mundo Deportivo uznało, że mimo wszystko Lewandowski pozostaje najbardziej niezawodnym snajperem Barcelony. Jego ocenę wykorzystano do krytyki sędziego.
- Dopóki nie zostanie udowodnione inaczej, pozostaje najpewniejszym napastnikiem, gdy piłka trafia w pole karne. Dostał 20 minut, choć bezowocnych. Strzelił gola, który został anulowany, co było jedną z niewielu słusznych decyzji nienormalnego Cesara Soto Grado, zawsze tkwiącego w błędzie, czy cokolwiek to znaczy - przekazali Hiszpanie.
W lutym Barcelonę czekają jeszcze dwa mecze. Mowa o ligowych spotkaniach z Levante i Villarrealem. Znacznie goręcej zrobi się za to w marcu, kiedy czeka ją rywalizacja w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 07:00
Źródło: El Desmarque / Mundo Deportivo / Sport

Przeczytaj również