Tak kadrowicz Probierza wspomina transfer. "Jak w Realu Madryt"

Mateusz Bogusz wrócił pamięcią do początków w Cruz Azul. W rozmowie na kanale Foot Truck zdradził, jak został potraktowany po przylocie do Meksyku.
Pod koniec stycznia Mateusz Bogusz przeniósł się z Cruz Azul do Houston Dynamo. Kwota transferu z jego udziałem opiewała na 5,5 miliona euro.
Przygoda pomocnika we wcześniejszym klubie okazała się sporym rozczarowaniem. Przez blisko rok 24-latek wystąpił w 39 spotkaniach, zdobył trzy bramki i zaliczył siedem asyst.
Cruz Azul wykupiło Bogusza po świetnym okresie w Los Angeles FC. Meksykańscy działacze zapłacił za niego 8,5 miliona euro.
W ostatnich dniach Bogusz wrócił pamięcią do początków w Cruz Azul. W rozmowie z Łukaszem Wiśniowskim na kanale Foot Truck zdradził, jak czuł się po przylocie do kraju.
- W pierwszym dniu w Cruz Azul na lotnisku czułem się jak zawodnik Realu Madryt. Wychodzę z lotniska z walizkami, a tam mnóstwo dziennikarzy z kamerami, mnóstwo kibiców, którzy chcieli autografy, ochroniarze prowadzą mnie do auta. Tam każdy cię kojarzy - dla nich piłka nożna jest tak samo ważna jak dla nas w Europie - mówił Bogusz.
Po przenosinach do Houston Dynamo 24-latek zdołał się odbudować. Wywalczył pewne miejsce w wyjściowym składzie i do tej pory wystąpił w 17 spotkaniach, zdobył cztery bramki oraz zaliczył dwie asysty.
Oglądaj wywiad z Mateuszem Boguszem:
