Tak Katalończycy nazwali Szczęsnego. Jest reakcja na występ bramkarza
Barcelona z Wojciechem Szczęsnym i Robertem Lewandowskim w składzie przegrała 0:1 z Deportivo Alaves. Katalońska prasa oceniła występy reprezentantów Polski na Estadio Mendizorrotza.
Przez większość sezonu Joan Garcia był podstawowym bramkarzem Barcelony. W niedzielę pomógł drużynie odnieść zwycięstwo 2:0 nad Realem Madryt. Katalończycy tym samym przypieczętowali mistrzostwo.
Po zdobyciu tytułu Hansi Flick zdecydował się na przemeblowanie składu. Przeciwko Alaves wystawił Wojciecha Szczęsnego, dla którego był to pierwszy ligowy występ od listopada.
Widać było, że Barcelona gra wyraźnie poniżej swojego poziomu. Do przerwy przegrywała 0:1 po bramce Ibrahimy Diabate. Iworyjczyk trafił z bliskiej odległości, nie dając Szczęsnemu szans.
W drugiej połowie wynik nie uległ zmianie. "Blaugrana" zagrała słabo i zasłużenie przegrała. Trudno jednak mieć większe pretensje o ten wynik do Szczęsnego.
- Rywale stworzyli tak naprawdę tylko jedną klarowną okazję i strzelili z niej gola. Nie możemy ocenić, jak poniedziałkowa celebracja wpłynęła na Szczęsnego. Bramkarz dał z siebie wszystko, a poza akcją bramkową pokazał się z solidnej strony - opisał Sport, wystawiając "piątkę".
Zwrócono uwagę na to, że zwykle Szczęsny pomaga drużynie jako dobry duch w szatni. W środę dopiero po raz drugi w tym roku pojawił się na murawie w oficjalnym meczu.
- Na co dzień jest spoiwem szatni. W końcu Polak dostał szansę wyjścia na boisko również po to, aby Joan Garcia na pewno wygrał Trofeo Zamora. Nie miał zbyt wiele pracy, tuż przed przerwą Diabate zaskoczył go strzałem z bliskiej odległości - czytamy na łamach Mundo Deportivo.
- Lewandowski nosił opaskę kapitana i pozostaje pytanie, czy miał być to symboliczny gest na kilka tygodni przed wygaśnięciem kontraktu. Miał jedną sytuację, ale nie zdołał pokonać Sivery. W jednej akcji był przytrzymywany, jednak VAR nie dostrzegł potencjalnego karnego - dodał kataloński dziennik.
Barcelona rozegra jeszcze dwa spotkania w tym sezonie. Zmierzy się z Betisem na Camp Nou i z Valencią na wyjeździe.