Tak nazwali Lewandowskiego po strzelonym golu. Jedno słowo mówi wszystko
Robert Lewandowski został jednym z bohaterów wygranego 2:1 starcia z Osasuną. Katalońska prasa pozytywnie oceniła występ 37-latka. Jedno słowo szczególnie rzuciło się w oczy.
Barcelona przez długi czas nie grała dobrze w sobotnim spotkaniu na El Sadar. Jej piłkarzom brakowało precyzji, Sergio Herrera nie miał zbyt wiele pracy.
Lewandowski przełamał impas w 81. minucie. Kapitan reprezentacji Polski bezbłędnie wykorzystał dośrodkowanie Marcusa Rashforda, co możecie zobaczyć TUTAJ.
Po trafieniu weterana rozwiązał się worek z bramkami. W 86. minucie Ferran Torres trafił na 2:0, a niedługo potem Raul Garcia strzelił gola kontaktowego. Finalnie "Barca" wygrała 2:1.
- Kiler. W pierwszej połowie Lewandowski nie był podłączony do gry, ale to zmieniło się po wejściu Rashforda. Polak idealnie wykorzystał dośrodkowanie Anglika, zdobywając bramkę, która może przesądzić o tytule - opisało Mundo Deportivo.
- Bramki Lewandowskiego i Ferrana Torresa zadały ostateczny cios w walce o mistrzostwo. Tak się wygrywa mistrzostwo. Jeśli Real straci punkty z Espanyolem, Barcelona zgarnie tytuł, ale już teraz Katalończycy mogą śpiewać "Campeones, campeones" - czytamy na łamach katalońskiego Sportu.
Lewandowski w tym sezonie wystąpił w 42 spotkaniach Barcelony. Zanotował w nich 18 bramek i cztery asysty.
Katalończycy wrócą do gry 10 maja. Wtedy podejmą Real Madryt w wielkim hicie ligi hiszpańskiej.