Tak padł rekord Premier League. Angielski kolos obłowił się jak nigdy
To był rekord Premier League. W historii rozgrywek nigdy nie sprowadzono gracza za tak mało i nie sprzedano go za tak dużo. Julian Alvarez zapewnił Manchesterowi City fortunę.
Julian Alvarez rozpoczynał profesjonalną karierę w argentyńskiej Atalayi. Stamtąd wyłuskało go River Plate. Najpierw napastnik występował w juniorach, a następnie w rezerwach. Tylko krok dzielił go od wrót wielkiego futbolu. Ostatecznie pod koniec 2018 roku snajper zadebiutował w seniorskiej ekipie, a niebawem został przeniesiony do niej na stałe.
Alvarez został rzucony na głęboką wodę. Kontuzje napastników pierwszego wyboru sprawiły, że pierwsze starcia rozegrał w Copa Libertadores czy Klubowych Mistrzostwach Świata, mierząc się z Boca Juniors oraz Kashima Antlers. Ani razu nie trafił do siatki, natomiast techniką przewyższał na placu gry wielu starych wyjadaczy. To wtedy jego nazwisko trafiło do zeszytów skautów topowych klubów.
W następnych latach Argentyńczyk cały czas się rozwijał. Po paru miesiącach przeplatanych występów w podstawowym składzie i wejść z ławki rezerwowych, na stałe trafił do pierwszej jedenastki. Kluczem okazała się jego uniwersalność. Piłkarz dawał z siebie wszystko zarówno jako samotny napastnik, jak i skrzydłowy oraz podwieszony snajper. Niebawem rozgościł się jednak na środku ataku.
Kluczowy był 2021 rok. Wówczas Argentyńczyk zaprezentował znakomitą dyspozycję, trafiając niemal w każdym starciu i stając się najważniejszym graczem River Plate. Do działaczy od razu dotarło, że miejscowa ekstraklasa stała się dla niego za mała. Na początku 2022 roku sprzedali zawodnika do Manchesteru City za 21,4 miliona euro, zapewniając sobie kilkumiesięczne wypożyczenie powrotne.
W tym czasie Alvarez potwierdził klasę, zdobywając dla River Plate kolejne ważne bramki i debiutując w międzyczasie w narodowych barwach. W końcu przyszedł czas rozstanie. Sympatycy "The Citizens" liczyli, że snajper błyskawicznie podbije Premier League. Tym bardziej, że w tym samym czasie z Manchesteru City odeszli Gabriel Jesus i Ferran Torres. Problemem Argentyńczyka było jednak to, że w klubie zameldował się także Erling Haaland.
Od pierwszego występu w angielskiej ekstraklasie Norweg prezentował kosmiczny, nieosiągalny dla innych napastników poziom. Tym samym Alvarez musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. Mimo że w rozgrywkach 2022/23 i 2023/24 sięgnął po sześć trofeów, nie odegrał pierwszoplanowej roli w zdobyciu żadnego z nich. Sytuacja wyglądała dużo inaczej niż w River Plate, gdzie wygrał pięć pucharów.
Po 103 występach w Manchesterze City, w tym tylko 37 w pełnym wymiarze czasowym, z początkiem rozgrywek 2024/25 Alvarez postanowił opuścić klub. Argentyńczyka łączono z wieloma ekipami z europejskiej czołówki. Ostatecznie padło na Atletico Madryt. Manchester City sprzedał go za 75 milionów euro. Zgarnął więc pieniądze, których nie zapewni żadna lokata: 53,6 miliona euro w dwa lata.
W Atletico Madryt Alvarez znowu zaczął znajdować się w podstawowym składzie. Odwdzięczył się za zaufanie, strzelając wiele goli. W debiutanckiej kampanii brawurowo utrzymywał ekipę w walce o wygrane w LaLiga, Lidze Mistrzów i Pucharze Króla. Został za to nagrodzony. Znalazł się bowiem w jedenastce sezonu hiszpańskiej ekstraklasy.
W międzyczasie odnalazł się również na środku ataku kadry. Sięgnął z nią po mistrzostwo świata, Finalissimę oraz dwukrotnie Copa America. Już teraz mówi się, że po zakończeniu kariery przez Leo Messiego, stanie się główną twarzą reprezentacji. I kompletnie nie można się temu dziwić.
W obecnej kampanii Alvarez ponownie przez długi czas utrzymywał swój klub w walce o tytuł. Wiele wskazuje na to, że po raz kolejny znajdzie się w jedenastce sezonu LaLiga. Jego klasę potwierdza nieustanne łączenie go z Barceloną, gdzie miałby być pierwszym wyborem na długie lata.
W obecnych rozgrywkach Argentyńczyk zanotował 17 trafień i zaliczył dziewięć asyst na przestrzeni 44 występów. Jego umowa obowiązuje do 2030 roku. Portal Transfermarkt wycenia go na 90 milionów euro.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.