Tak PZPN zachowa się ws. Infantino. "Nie planujemy"
Przedstawiciele PZPN unikają radykalnych ruchów w sprawie Gianniego Infantino. Łukasz Wachowski, sekretarz generalny związku, podkreśla, że polscy działacze w tej sprawie nie będą wychodzić przed szereg.
Infantino wywołał burzę swoimi planami sprzedaży praw do mistrzostw świata. Na razie musiał się z nich wycofać, ale i tak zaszedł o krok za daleko. Aktywowała się opozycja wobec Szwajcara. Swoje poparcie dla niego w wyborach na prezydenta FIFA wycofały federacje Walii, Szkocji i Serbii.
PZPN na razie nie podjął decyzji w tej sprawie. Łukasz Wachowski podkreśla, że polska federacja chce uniknąć nerwowych ruchów.
- Nie planujemy zwoływania nadzwyczajnego posiedzenia zarządu w sprawie Gianniego Infantino, jak zrobiły to federacje Walii i Szwecji. Jakiś czas temu 200 federacji zadeklarowało poparcie dla obecnego Prezydenta FIFA w nadchodzących wyborach. PZPN jest w gronie tych federacji. Deklaracja została wypracowana kolegialnie. W związku z tym ewentualna zmiana stanowiska powinna być uzgadniania taką samą drogą - poinformował Wachowski w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
Wybory prezydenckie w FIFA odbędą się w marcu przyszłego roku. Szybciej, bo już w 13 listopada, minie termin, w którym będą mogli zgłaszać się kandydaci na to stanowisko. Na razie trwają zakulisowe ustalenia.
- PZPN nie otrzymał żadnych oficjalnych informacji o innych kandydatach, ale tak naprawdę jest jeszcze sporo czasu na wypracowanie stanowiska naszej federacji. Trudno oprzeć się wrażeniu, że wszystkie te sprawy, które były komentowane medialnie w ostatnim czasie są owiane jakąś mgiełką tajemnicy. Do nas nie dotarły żadne propozycje projektu Forward Enterprise, który miał przyciągnąć inwestorów do mundialu. FIFA nam żadnych planów nie przedstawiła - podkreśla Wachowski.
Po zagranicznych mediach zaczęła krążyć plotka, że kandydatem na prezydenta FIFA mógłby zostać Dariusz Mioduski. Właściciel Legii Warszawa i wiceprezes PZPN jest w bliskich kontaktach z Nasserem Al-Khelaifim.
- O tej sprawie dowiedziałem się z mediów i na ten moment należy to traktować raczej jako spekulacje, których jako federacja nie będziemy komentować - podsumował Wachowski.