Tak trener Szachtara nazwał Lecha. Wyjątkowe słowa

Tak trener Szachtara nazwał Lecha. Wyjątkowe słowa
Gleb Soboliew / PressFocus
Arda Turan przemówił po wygranej Szachtara Donieck z Lechem Poznań. Jego słowa poszły w świat - Turek wykazał się dużym szacunkiem względem "Kolejorza".
W czwartkowy wieczór Szachtar Donieck pokonał 3:1 Lecha Poznań w starciu 1/8 finału Ligi Konferencji. Na trafienia Marlona Gomesa, Nevertona i Isaque'a Silvy odpowiedział zaledwie Mikael Ishak.
Dalsza część tekstu pod wideo
Po końcowym gwizdku na konferencji prasowej zameldował się trener Szachtara Arda Turan. Zauważył, że mimo ułatwionej sytuacji przed rewanżem jego gracze cały czas nie mogą być pewni awansu.
- Zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudno gra się na tym terenie. Zaczęliśmy starcie z dużym szacunkiem do oponentów. Kluczowe było, aby zagrać mądrze. W przerwie powiedziałem graczom, że na tym stadionie, przy tych kibicach nie ma możliwości, aby grać dobrze przez pełne 90 minut. Nawet najlepsze drużyny świata miałyby przy tych fanach momenty przestoju i taki moment nam się przytrafił - wyznał.
- Musimy zapomnieć o tym wyniku i wyjść na rewanżowe starcie tak, jakby było 0:0, grając o wygraną. Nie możemy rezygnować z naszego stylu gry i kultury piłkarskiej. Gratuluję dziś podopiecznym, natomiast muszą oni wiedzieć, że mierzą się z mistrzem i należy im się maksymalny szacunek. Mają bardzo dobrego trenera. Jeśli nie okażemy im należytego respektu, wpadniemy w tarapaty - dodał.
Turan wykazał się dużym szacunkiem wobec Lecha. Przypomniał też starcie Barcelony z Paris Saint-Germain z 2017 roku, w którym wystąpił. Francuzi wygrali w pierwszym meczu 4:0, jednak przegrali z Hiszpanami w rewanżowym spotkaniu 1:6 i odpadli z Ligi Mistrzów.
- Lech na 100 procent może wrócić do gry. To są mistrzowie, a mistrzów trzeba szanować. Byłem na boisku w barwach Barcelony, kiedy wracaliśmy do gry w starciu z Paris Saint-Germain. Mam wystarczające doświadczenie w futbolu w tym zakresie. Żywię ogromny szacunek do trenera, struktury klubu, ich kibiców i samego miasta, w piłce nożnej wszystko jest możliwe - przyznał cytowany przez Przegląd Sportowy Onet.
- Dla nas nic się nie zmieniło. Zagramy tak, jakby było 0:0. Jeśli są mistrzami, zasługują na najwyższy szacunek. Dodatkowo drugie starcie też grają praktycznie na swoim terenie. Polska to ich kraj - ocenił.
Rewanż odbędzie się w następny czwartek o godz. 21:00 na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie. Wcześniej, o godz. 18:45, Raków Częstochowa zmierzy się natomiast z Fiorentiną.
Michał - Boncler
Michał BonclerWczoraj · 23:08
Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Przeczytaj również