Tuchel wprost po trudach Anglików. "Takiej mentalności chcę"

Thomas Tuchel pochwalił swoją drużynę po meczu z DR Konga. Komplmentów nie szczędził m.in. Harry’emu Kane’owi.
Spotkanie z Demokratyczną Republiką Konga rozpoczęło się dla Anglików fatalnie. Już w siódmej minucie do siatki trafił Brian Cipenga.
Drużyna Thomasa Tuchela próbowała odpowiedzieć, lecz za każdym razem na posterunku był Lionel Mpasi. Pod koniec pierwszej połowy Anglicy domagali się jeszcze rzutu karnego, lecz arbiter pozostawał niewzruszony.
Do przełomu doszło dopiero w drugiej odsłonie. W 75. minucie Harry Kane po strzale głową doprowadził do wyrównania. Niedługo później napastnik Bayernu Monachium wykorzystał podanie Anthony’ego Gordona, trafiając na 2:1.
Anglicy dowieźli korzystny wynik do końcowego gwizdka i zameldowali się w 1/8 finału, w której zmierzą się z Meksykiem. Po meczu Tuchel podsumował występ swojej drużyny.
- Stresu było bardzo dużo. Rywale po pierwszym celnym strzale od razu trafili do siatki. Nam było ciężko, ale już po pierwszej przerwie na nawodnienie graliśmy lepiej. Zmiany zrobiły swoje. Rozpędzaliśmy się długo, ale to zasłużone zwycięstwo - powiedział Niemiec.
Selekcjoner Anglików potwierdził tezę dziennikarza, zgodnie z którą Mpasi zanotował "występ życia". Na sam koniec rozmowy z uśmiechem na ustach pochwalił Kane’a.
- Zgadzam się z tym. Musimy zawsze być nastawienie na akcje do przodu, nigdy nie tracić wiary i nadziei. To było niesamowite, czego dokonali chłopaki. Pokazali taką mentalność, jakiej chcę. (…) To najlepszy Harry Kane w historii, który jest co raz lepszy - rzucił Tuchel, który wybuchł śmiechem i zakończył wywiad.
Anglia zmierzy się z Meksykiem w nocy z niedzieli na poniedziałek. Pierwszy gwizdek na stadionie Azteca zaplanowano na 2:00 polskiego czasu.