Tak Zagłębie próbowało kupić Rochę. "Końcówka była absurdalna"

Tak Zagłębie próbowało kupić Rochę. "Końcówka była absurdalna"
Tomasz Folta / pressfocus
Zagłębie Lubin nie zdecydowało się na wykupienie Leonardo Rochy z Rakowa Częstochowa. Kulisy rozmów w tej sprawie są zaskakujące.
Rocha został wypożyczony do Zagłębia w letnim oknie transferowym. W Lubinie wiodło mu się bardzo dobrze. Jesienią w trzynastu kolejkach strzelił siedem goli.
Dalsza część tekstu pod wideo
Zagłębie przy okazji wypożyczenia zagwarantowało sobie możliwość wykupienia Rochy za ok. 900 tysięcy euro. Miało na to czas do 15 stycznia, ale nie zdecydowało się na przeprowadzenie transferu. Do ostatnich chwil próbowało wynegocjować lepszą cenę. Raków nie przystał jednak na takie warunki.
Szymon Janczyk z portalu Weszlo.com twierdzi, że rozbieżności nie były duże. Sprawa mogła rozbić się o kilkadziesiąt tysięcy euro.
- Końcówka była całkowicie absurdalna. Słyszałem, że doszło do tego, że decydowało się to o groszowe sprawy. Przy 900 tysiącach euro powiedzmy, że chodziło o 50 tysięcy... Nie było tak, że chcieli zapłacić połowę mniej - mówił Janczyk w WeszloTV.
- Słyszałem nawet, że otoczenie Rochy chciało się zrzec prowizji za transfer. Piłkarz chciał grać w Zagłębiu, bo dobrze się tam czuł. Okazało się, że Zagłębie podziękowało nawet za taką opcję - dodał.
Rocha musiał wrócić do Rakowa. Jego sytuacja w tym klubie jest niepewna. O miejsce w składzie będzie rywalizował m.in. z Jonatanem Brautem Brunesem.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakWczoraj · 21:24
Źródło: Weszlo.com

Przeczytaj również