Takiego transferu chce Papszun. Mówi wprost. "Rajović się poprawił"
Marek Papszun zdradził, że w nadchodzącym sezonie Legia Warszawa może grać duetem napastników. Trener stołecznych chce jednak jeszcze jednego snajpera.
W okresie przygotowawczym Legia rozegrała już szereg meczów. "Wojskowi" rywalizowali między innymi z Trenczynem (1:0), Radomiakiem (3:1) czy Pogonią Grodzisk Mazowiecki (2:1).
Sparingi upewniły Marka Papszuna w przekonaniu, że warto postawić na dwóch napastników. Szkoleniowiec dał do zrozumienia, że stawiać będzie głównie na Łukasza Zjawińskiego i Rafała Adamskiego.
- Jeśli chodzi o sposób grania, to jesteśmy przygotowani. Co do składu, to będziemy się jeszcze zastanawiać. (...) Duet Adamski - Zjawiński? Taka konfiguracja daje nam możliwość gry każdy z każdym - ocenił, cytowany przez Legia.net.
Jednocześnie wszystko wskazuje na to, że trener niespecjalnie liczy na Antonio Colaka. Szkoleniowiec chce jeszcze jednego snajpera, a o Colaku, w przeciwieństwie do na ogół krytykowanego Milety Rajovicia, w ogóle nie mówi.
- Brakuje nam jednego napastnika - wtedy bylibyśmy zabezpieczeni, byłaby rywalizacja i moglibyśmy też dobrze zarządzać meczem. Jeśli dołączyłby czwarty snajper o podobnych parametrach, to wtedy każdy może grać z każdym. Czy liczę jeszcze na transfer napastnika? Chciałbym, żeby tak było - stwierdził.
- Myślę, że Rajović się poprawił, patrząc globalnie. Teraz oczekujemy, że będzie wykorzystywał szanse, których miał sporo w okresie przygotowawczym - podkreślił.
Papszun wyznał także, że chciał, aby przy Łazienkowskiej został Jean-Pierre Nsame. Tego celu nie udało się zrealizować, doświadczony piłkarz przeszedł do Pogoni Szczecin.