Tam trafi Siemieniec? "Zapracował na to"

Tomasz Kaczmarek ocenił, gdzie może trafić Adrian Siemieniec po odejściu z Jagiellonii Białystok. Padł konkretny kierunek.
W sobotę Adrian Siemieniec przedłużył o rok kontrakt z Jagiellonią Białystok. Nowa umowa trenera obowiązuje do 2027 roku. Nie milkną jednak plotki na temat przyszłości szkoleniowca.
Siemieniec jest związany z agencją SEG. Odpowiada ona za kariery Pepa Guardioli, Erika ten Haga czy Robina van Persiego. To sygnał, że 34-latek rozważa kontynuowanie kariery za granicą.
W ostatnim czasie sporo mówiło się o potencjalnych przenosinach do Belgii lub Holandii. Głos zabrał asystent trenera NAC Breda Tomasz Kaczmarek, znający się na tamtejszych rynkach.
- Adrian zapracował na to. Na uznanie, na to, że jest szanowany. Inaczej się na niego patrzy. Poziom jego pracy na pewno go uprawnia, by takie kluby o nim myślały, by on też mógł mieć takie oczekiwania. Finalnie piłka nożna polega na tym, że trzeba przekonać jedną osobę do tego. Decyzję podejmuje dyrektor sportowy czy prezes. Jest to realne? Na 100 procent jest to realne - przyznał.
- Angaż w klubie typu FC Utrecht? W kontekście jego poziomu sportowego jest to na 1000 procent realne. Największym wyzwaniem jest to, że tam pracują prawie tylko Holendrzy. Bardzo trudno jest obcokrajowcom dostać się do Holandii. Pod takim względem to trudne. Wiadomo, że SEG jest dużą kandydaturą, ma mocne powiązania - wyznał w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.
Siemieniec pracuje w Jagiellonii od 2023 roku. Wcześniej 34-latek był samodzielnym trenerem rezerw klubu i rezerw Rozwoju Katowice, a także asystentem trenera w paru lokalnych ekipach.