Tego Widzew potrzebuje do utrzymania. Vuković wszystko policzył
Widzew w ostatniej chwili stracił punkt w meczu z Legią. Tuż po zakończeniu spotkania grę łódzkiej drużyny ocenił Aleksandar Vuković.
Legia wygrała 1:0 po golu w siódmej minucie doliczonego czasu. W zamieszaniu podbramkowym piłkę do siatki wcisnął Rafał Adamski.
Widzew przez większość meczu był schowany na swojej połowie. Można było odnieść wrażenie, że zadowoli ich jeden punkt. Vuković podkreśla, że tak nie było.
- Nie było założenia, że gramy o remis. Liczyliśmy, że wygramy. Mecz tak się układał, że bliżej było remisu. Trochę zabrakło nam szczęścia. Zostajemy bez punktu, na który zapracowaliśmy. Teraz liczą się dla nas trzy ostatnie mecze - komentował Vuković w CANAL+.
- Legia zagrała dobrze w obronie. Nam brakowało siły rażenia. Jeśli nie udało się wygrać, trzeba było zremisować. Boli to, że to się nie udało - żałował.
- Posiadanie piłki Legii nie przekładało się na sytuację. W drugiej połowie mieliśmy wrażenie, że odbiliśmy ją od naszej bramki. Tak było do tego ostatniego fragmentu, gdy nie udało nam się wybić piłki. Łut szczęścia odegrał swoją rolę. Nie mogę zarzucić zawodnikom braku zaangażowania i chęci. Walczyliśmy do samego końca. Niestety, nie mamy z tego żadnych korzyści - podkreślał trener Widzewa.
Łodzianie są w strefie spadkowej. Do końca sezonu zagrają jeszcze u siebie z Lechią i Piastem oraz z Koroną na wyjeździe.
- Fakt, który jest istotny, to że nawet remisując w Warszawie, mielibyśmy podobną sytuację. Musimy wygrać przynajmniej dwa mecze, żeby zapewnić sobie utrzymanie. Dwa razy gramy u siebie. Liczę na to, że będziemy mieli wsparcie, na które ta drużyna zasługuje. To może przechylić szalę na naszą korzyść. Trzeba to wykorzystać - podsumował Vuković.
Oglądaj IRL z meczu Legia - Widzew na kanale Meczyki:
