Tego wściekły Ronaldo nie miał zamiaru zrobić. Tak tłumaczył go trener po klęsce Portugalii

Tego wściekły Ronaldo nie miał zamiaru zrobić. Tak tłumaczył go trener po klęsce Portugalii
IMAGO / PressFocus
Cristiano Ronaldo był wściekły po ostatnim gwizdku w meczu Portugalia - Demokratyczna Republika Konga. Na konferencji prasowej wstawił się za nim selekcjoner Roberto Martinez.
Mundial trwa w najlepsze. W środę Portugalia zremisowała z Demokratyczną Republiką Konga 1:1, a na trafienie Joao Nevesa odpowiedział Yoane Wissa.
Dalsza część tekstu pod wideo
Sfrustrowany przebiegiem rywalizacji był głównie Cristiano Ronaldo. Nic dziwnego. 41-letni Portugalczyk zanotował fatalne statystyki. Przez 90 minut zaliczył tylko 25 kontaktów z piłką. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Po ostatnim gwizdku Ronaldo nie miał zamiaru rozmawiać z mediami. Na chwilę przystanął na placu gry z rękami na biodrach, a gdy podeszli do niego Diogo Costa i Renato Veiga, szybko udał się pod prysznic.
Jego zachowanie na konferencji prasowej tłumaczył selekcjoner Roberto Martinez. Stwierdził, że nie była to oznaka frustracji, a brak obycia z protokołem.
- To było nasze pierwsze spotkanie. Nie wiedzieliśmy jeszcze o wszystkich oficjalnych protokołach. Na mundialu musimy zapewnić ośmiu graczy, którzy po ostatnim gwizdku będą do dyspozycji mediów, żeby przeprowadzić krótkie wywiady. Nie mamy jeszcze wyrobionego w sobie tego nawyku, żeby zostać na placu gry i czekać na rozmowy - przekazał.
- Wszyscy byliśmy rozczarowani rezultatem. Postaramy się wdrożyć te nawyki i zachowania najszybciej, jak to możliwe - oznajmił cytowany przez A Bola.
Koniec końców Ronaldo zabrał głos, jednak dopiero w strefie mieszanej. Spuentował środowe starcie jedynie trzema zdaniami.
- Niczego nam nie brakowało. Na tym właśnie polega futbol. Portugalia mogła wygrać, jednak mogła też przegrać - powiedział.
W grupie K 41-letniego Portugalczyka i spółkę czekają teraz starcia z Uzbekistanem (23 lipca) i Kolumbią (28 lipca). Do awansu do fazy pucharowej z pierwszego miejsca mogą potrzebować dwóch wygranych.

Przeczytaj również