Tego żałuje Szczęsny. "Wciąż boli"
Wojciech Szczęsny nie ukrywa, że Arsenal jest klubem jego życia. 36-latek w wywiadzie dla The Athletic podkreślił, że żałuje braku wywalczenia mistrzostwa z "Kanonierami".
Szczęsny w 2006 roku trafił do młodzieżówek "The Gunners". Następnie przebił się do pierwszej drużyny Arsenalu, w której zebrał 181 występów, z czego 69 na zero z tyłu.
Bramkarz był zawodnikiem, ale też kibicem "Kanonierów". Dopiero po opuszczeniu Emirates nauczył się oddzielać sferę emocjonalną od zawodowej. Ułatwiło mu to utrzymanie się na najwyższym poziomie.
- Potrzebowałem wiele czasu, aby nauczyć się grać na boisku praktycznie bez emocji. W bardzo młodym wieku grałem w Arsenalu, którego byłem kibicem i to mnie wyczerpało. Kiedy wygrywaliśmy, cieszyłem się jako piłkarz i kibic, gdy przegrywaliśmy, cierpiałem podwójnie. To była masa emocji, z którymi trzeba było sobie poradzić, a po trzech dniach być już gotowym na kolejny mecz. Kiedy odszedłem z Arsenalu, zrozumiałem, że najlepszym sposobem utrzymania się na najwyższym poziomie, jest całkowite odcięcie się od gry. Traktowałem to po prostu jak pracę. Wiem, że nie brzmi to dobrze, ale dla mnie to było najlepsze rozwiązanie. Takie podejście z jednej strony odbiera nieco radości ze zwycięstwa, bo nie jesteś tak emocjonalnie przywiązany do wyniku, ale z drugiej oszczędza cierpienia po porażkach - powiedział Szczęsny w rozmowie z The Athletic.
- Gdy jeszcze grałem w Arsenalu, mieliśmy jeden sezon, w którym przez długi czas byliśmy liderami tabeli, a ostatecznie nie zdobyliśmy tytułu. Czułem, że jesteśmy najlepszą drużyną w lidze, ale byliśmy bardzo młodym, niedoświadczonym zespołem i ostatecznie nie sprostaliśmy zadaniu. To wciąż boli, bo wygranie Premier League z Arsenalem to jedyne trofeum, którego nie zdobyłem, a bardzo bym chciał. Wciąż mnie to dręczy, ale jako kibic jestem szczęśliwy z tego, co wydarzyło się w poprzednim sezonie - dodał, nawiązując do tytułu wywalczonego przez ekipę Mikela Artety.
Szczęsny od października 2024 roku jest związany z Barceloną. W barwach "Dumy Katalonii" rozegrał 42 mecze, zachowując 14 czystych kont.
Obecny kontrakt Polaka obowiązuje do końca sezonu 2026/27. W nadchodzących miesiącach raczej pozostanie on zmiennikiem Joana Garcii.