Ter Stegen o grze na mundialu. Nadzieja wciąż się tli
Marc-Andre ter Stegen leczy obecnie kolejną kontuzję. Golkiper nie porzuca jeszcze definitywnie nadziei na występ na najbliższym mundialu, ale przyznaje, że szanse na taki scenariusz są niewielkie.
Ter Stegen w ostatnim czasie zmagał się z wieloma urazami. W 2024 roku zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Później miał problemy z plecami i musiał poddać się operacji.
Zimą przeniósł się do Girony. Tam zdążył rozegrać dwa mecze w La Liga. Podczas drugiego z nich doznał poważnej kontuzji uda.
Golkiper prawdopodobnie nie pojedzie na najbliższe mistrzostwa świata, choć pierwotnie to on miał być następcą Manuela Neuera. Sam szczerze przyznaje jednak, że na mundialu raczej nie zagra.
- W tej chwili jestem od tego daleki. Czuję się całkiem dobrze, ale musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby utrzymać mnie w zdrowiu - powiedział Ter Stegen.
- Pod koniec sezonu zobaczymy, czy dam radę, ale to trudne. Zwykle z taką kontuzją trzeba pauzować przez dłuższy czas - podkreślił.
- Nie będę niczego wymuszał, bo zdrowie jest najważniejsze. Ale oczywiście chęć wyjazdu na mistrzostwa świata i zdobycia takiego doświadczenia jest czymś wyjątkowym - zakończył.