Zwrot akcji w meczu Legii! To była 94. minuta przy Łazienkowskiej

Zwrot akcji w meczu Legii! To była 94. minuta przy Łazienkowskiej
Weronika Morciszek / pressfocus
Wszystko wskazywało na to, że Legia Warszawa poniesie pierwszą od lutego porażkę przy Łazienkowskiej. Wówczas bohaterem stołecznego zespołu został Rafał Adamski. Napastnik uratował remis 1:1.
Legia Warszawa weszła w nowy sezon z przytupem i po pięciu kolejkach była liderem PKO BP Ekstraklasy. Co więcej, nadal nie zaznała goryczy porażki. W piątek na jej drodze chciał stanąć Śląsk Wrocław.
Dalsza część tekstu pod wideo
Spotkanie przy Łazienkowskiej 3 było szczególne ze względu na Artura Jędrzejczyka. Wieloletni kapitan "Wojskowych" rozgrywał ostatni mecz w barwach tego zespołu. Na boisko wybiegł w podstawowym składzie. Po pierwszym gwizdku zmienił go Bartosz Kapustka, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Mało brakowało, aby chwilę później gospodarze mieli powody do radości. Po zejściu ze skrzydła na bramkę uderzał Ruben Vinagre, jednak piłka minęła słupek. Do strzału doszedł również Jan Kuchta. Jego próba głową także przeszła obok bramki, podobnie zresztą jak i ta Henrique Arreioli.
Legia nie potrafiła skruszyć dobrze działającej defensywy Śląska, co zemściło się na niej w 32. minucie. W pole karne wpadł Eniss Shabani, którego sfaulował Rafał Augustyniak. Sędziujący to starcie Marcin Szczerbowicz, choć został zaproszony do VAR-u, utrzymał "jedenastkę".
Do ustawionej na wapnie piłki podszedł Piotr Samiec-Talar. Lider gości zmylił Otto Hindricha i trafił do siatki, otwierając wynik meczu.
Stołeczny zespół szybko chciał wrócić do gry, lecz nie stworzył sobie zbyt wielu okazji. Strzał z dystansu Michala Sevcika zatrzymał Karol Niemczycki. Na przerwę z prowadzeniem 1:0 schodził Śląsk.
W drugiej połowie znów odważnie poczynał sobie beniaminek. Uderzenie sprzed pola karnego Grzegorza Tomasiewicza obronił Hindrich. Chwilę później w drugie pole karne wpadł Kuchta, jednak tym razem nie zdołał dojść do strzału. Wysoko nad bramką huknął zaś Wojciech Urbański.
Wraz z upływem kolejnych minut coraz więcej okazji tworzył sobie też Śląsk. W fantastycznych sytuacjach mylili się jednak Przemysław Banaszak i Luka Marjanac. Na ich drodze dwukrotnie stawał Hindrich.
Kiedy wydawało się, że Śląsk wywiezie z Łazienkowskiej trzy punkty i zakończy trwającą od lutego serię meczów bez porażki rywali na własnym obiekcie w polu karnym pojawił się Rafał Adamski. Rosły napastnik wykorzystał wrzutkę od Wszołka i uratował Legii remis 1:1.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 22:28
Źródło: własne

Przeczytaj również