"To frustrujące". Ishak zdradził, czego mu brakuje

"To frustrujące". Ishak zdradził, czego mu brakuje
Kacper Pacocha / pressfocus
Mikael Ishak od kilku lat jest jednym z najlepszych napastników w Ekstraklasie. Szwed na łamach tygodnika Piłka Nożna zdradził, jakiego osiągnięcia brakuje mu w naszych rozgrywkach.
Ishak utrzymuje kapitalną formę. W tym sezonie wystąpił w 35 meczach Lecha, notując w nich aż 23 bramki i siedem asyst. Zdradził, dlaczego może grać na tak wysokim poziomie.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Składają się na to całkiem proste czynniki: omijają mnie kłopoty zdrowotne, występuję w prawie każdym spotkaniu, a jako zespół prezentujemy się tak, że mam okazje podbramkowe. Nie wprowadzałem żadnych zmian. Każdy, kto obserwował moją grę, zdaje sobie sprawę, że nie jestem napastnikiem, który przedrybluje trzech obrońców i strzeli gola. Potrzebuję serwisu, a na swojej pracy w polu karnym znam się całkiem dobrze. Kiedy cała drużyna funkcjonuje sprawnie i otrzymuję podania, też wywiązuję się z obowiązków - powiedział Ishak na łamach tygodnika Piłka Nożna.
W sumie snajper zebrał już 84 trafień na poziomie Ekstraklasy. Co może delikatnie zaskakiwać, ani razu nie udało mu się skompletować hat-tricka.
- Przyznaję, że czasami o tym myślę. To dość frustrujące, ponieważ znam siebie i swoje możliwości. Strzeliłem w polskiej lidze sporo dubletów, ale ten trzeci gol, nie wiem dlaczego, jakoś nie chce wpaść. Mimo że dotąd nie zostałem królem strzelców, jestem bardziej regularny niż pozostali napastnicy w Ekstraklasie. Tyle że kiedy dokładam po bramce czy po dwie, innym zdarza się strzelić trzy-cztery gole w jednym spotkaniu, przez co odskakują w klasyfikacji. Miło byłoby tego dokonać, zabrać piłkę do domu i dać ją synom. Z drugiej strony to nie stanowi dla mnie misji samej w sobie, nie wychodzę na boisko z nastawieniem: dzisiaj muszę zaliczyć hat-tricka. Nie uważam, żeby trzy bramki w meczu ligowym znacząco wpłynęły na postrzeganie tego, co zrobiłem w tym klubie - dodał Ishak.
Szwed pozostaje liderem ofensywy Lecha. Jego aktualny kontrakt obowiązuje do połowy przyszłego roku.
"Kolejorz" wróci do gry w niedzielę o 17:30. Wtedy zmierzy się z Rakowem Częstochowa w hicie Ekstraklasy.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 21:31
Źródło: Piłka Nożna

Dyskusja

Przeczytaj również