To jego ostatnie miesiące w Jagiellonii? "Nie po to uczy się angielskiego"

Jagiellonia Białystok sprawiła sensację i wyeliminowała Rangers w III rundzie el. Ligi Europy. Wielki sukces żółto-czerwonych to m.in. zasługa Adriana Siemieńca, o którym mówiono w programie na kanale Meczyki.
Rewanż na Ibrox już na zawsze zapadnie w pamięci kibiców Jagiellonii Białystok. W czwartek "Duma Podlasia" zremisowała na wyjeździe z Rangers 1:1 (3:2 w dwumeczu) i awansowała do IV rundy el. Ligi Europy.
Drużyna prowadzona przez Adriana Siemieńca zmierzy się tam z Iberią 1999 Tbilisi. Białostoczanie są zatem o krok od fazy ligowej tych rozgrywek. Do tej pory dwukrotnie grali w Lidze Konferencji.
W programie na kanale Meczyki nie brakowało pochwał pod adresem trenera Jagiellonii. Jak zauważył Kuba Polkowski, Siemieniec zaczyna przerastać PKO BP Ekstraklasę, z której wcześniej miał kilka opcji.
- Adrian Siemieniec był przymierzany do Widzewa, Lecha, ale jeżeli tym razem zrobi awans do fazy ligowej Ligi Europy, to Ekstraklasa może być powoli dla niego za mała - powiedział.
Identyczne odczucia ma także Mikołaj Kruk z Eleven Sports. Ekspert podkreślił, że podjęta przez szkoleniowca Jagiellonii nauka języka angielskiego nie jest wcale przypadkowa i może zwiastować odejście.
- Kosta Runjaić w Udinese to dobry przykład, że się da. Szkoda, że nie mówimy tu o polskim trenerze, ale on poszedł z Ekstraklasy do ligi TOP 5 i jest tam cenionym fachowcem. Mam nadzieję, że ktoś pójdzie w jego śladu. Adrian Siemieniec jest chyba tego najbliżej. Nie po to uczy się angielskiego, żeby zostać z tym angielskim w Białymstoku - przyznał.
Pierwsze spotkanie Jagiellonii z Iberią 1999 odbędzie się już 20 sierpnia. Tydzień zostanie natomiast rozegrany mecz rewanżowy.
Oglądaj program po meczach polskich drużyn na kanale Meczyki:
