To jest "bomba" Pereza za 150 mln euro? W Barcelonie zrobiłoby się gorąco
We wtorek Florentino Perez ma zaoferować 150 mln euro za jedną z gwiazd światowej piłki. Jaką? Na giełdzie nazwisko pojawiło się kolejne, mocne nazwisko. Będziecie zaskoczeni.
W drodze po niedzielną wygraną w wyborach na prezydenta Realu Madryt Florentino Perez zapowiedział kilka ruchów. Wiadomo, że "Królewskich" obejmie Jose Mourinho, a wśród nowych zawodników znajdą się Denzel Dumfries czy Ibrahima Konate. Zostanie też przedłużony kontrakt Antonio Ruedigera.
Najciekawsze jednak dopiero przed nami. Perez oznajmił, że we wtorek 9 czerwca złoży ofertę w wysokości 150 mln euro za jedną z gwiazd futbolu. Nie podał jej nazwiska i nie przesądził tego transferu, natomiast po jego słowach ruszyła medialna karuzela nazwisk.
Kogo miał na myśli Perez? Przewijała się przede wszystkim kandydatura Michaela Olise z Bayernu, choć sam działacz temu zaprzeczył. Tropy prowadziły też do Paryża, gdzie w PSG grają Vitinha czy Joao Neves. Teraz lista powiększyła się o kolejnego piłkarza.
To Julian Alvarez, lider lokalnego rywala, Atletico i, co najistotniejsze, główny cel transferowy FC Barcelony. Jak pisze Patrick Berger z niemieckiego oddziału Sky Sports, Real miał wykonać ruchy w kierunku pozyskania Argentyńczyka i ponoć bardzo wysoko go ceni. Atletico zaś ma być gotowe na sprzedaż za wspomniane 150 mln euro.
Swoje trzy grosze do tej dyskusji wtrącił też doskonale zorientowany w madryckich realiach dziennikarz Jose Luis Sanchez z La Sexta i El Chiringuito. Jego zdaniem wybraniec Pereza to istna "bomba", której nikt się wcześniej nie spodziewał. Opis Alvareza pasuje do tych słów. Zobaczymy, co przyniesie najbliższe kilkadziesiąt godzin.