To koniec Infantino w FIFA?! Może spełnić się najgorszy scenariusz
Decyzje podejmowane przez Gianniego Infantino doprowadziły do konfliktu FIFA z UEFA, osłabiając jego pozycję w organizacji. Na odejście Szwajcara mają naciskać nawet jego współpracownicy.
Kilka dni temu narodził się plan sprzedaży praw do mistrzostw świata oraz Klubowych Mistrzostw Świata prywatnym inwestorom. Jego inicjatorem miał być Gianni Infantino, czyli prezydent FIFA, co nie spodobało się władzom UEFA. Europejska federacja zagroziła nawet bojkotem.
Działania podjęte przez UEFA poparły również AFC i CONCACAF. Członkowie trzech organizacji zagrozili, że jeśli Infantino nie wycofa się z kuriozalnego pomysłu, kilkadziesiąt reprezentacji nie przystąpi do rozgrywek organizowanych przez FIFA. Wygląda na to, że groźba bojkotu przyniosła efekty, wszak Szwajcar miał wycofać się z owego projektu.
Mimo to pozycja Infantino w strukturach FIFA z dnia na dzień staje się coraz słabsza. Decyzję o odejściu podjął jego bliski współpracownik, Carlos Cordeiro. Z wieści podanych przez Bena Jacobsa wynika, że na tym fatalne informacje dla Szwajcara się nie kończą.
Członkowie wyższego kierownictwa FIFA mają naciskać na Infantino, domagając się jego rezygnacji. Jeśli tego nie zrobi, czeka go głosowanie nad wotum nieufności, po którym miałby stracić stanowisko.
Sytuację działacza pogarsza fakt, że pisemne poparcie zamierza wycofać UEFA. Drogą europejskiej federacji chcą też pójść AFC i CONCAFAF.
Kto może być następcą Infantino? Jak twierdzi Jacobs, bardzo wysoko stoją notowania Victora Montaglianiego. Obecnie jest prezydentem CONCACAF. Inną opcją jest natomiast Mattias Grandstrom.