To miał być nowy napastnik Legii. Grał z Barceloną i Realem
Legia Warszawa wciąż szuka nowego napastnika. Okazuje się, że wśród obserwowanych snajperów był gracz z przeszłością w LaLiga.
Legia Warszawa zakończyła rok pogrążona w kryzysie. Nie wygrała 11 starć z rzędu, co zdarzyło się po raz pierwszy w dziejach klubu. Złą serię przełamała dopiero wygraną 4:1 z Lincoln Red Imps.
Remedium na bolączki stołecznych ma zostać Marek Papszun. Przed świętami Bożego Narodzenia klub oficjalnie zaprezentował nowego trenera. W ostatnim czasie przedstawił natomiast jego sztab.
Papszun dokonał już pierwszego transferu. Szeregi stołecznych w ostatnich dniach zasilił bramkarz CFR Cluj Otto Hindrich. Szkoleniowiec przyznał jednak, że liczy również na napastnika.
TVP Sport poinformowało, że Legia miała nawet wytypowanego potencjalnego snajpera. Stołeczni w minionych dniach mieli prowadzić rozmowy w sprawie zakontraktowania Miguela de la Fuente.
Koniec końców tematu pozyskania 26-letniego Hiszpana z Leganes, mającego w CV Real Valladolid oraz Deportivo Alaves, nie dopięto. Klub miał stwierdzić, że warto poszukać lepszych kandydatów.
Gracz ostatecznie zmienił klub w zimowym oknie transferowym. Został wypożyczony z Leganes do Almerii. W tych rozgrywkach zanotował 19 występów. Strzelił trzy gole i zaliczył asystę.