Tomaszewski grzmi po meczu ze Szwecją. "Zawalił to spotkanie"

Reprezentacja Polski w dramatycznych okolicznościach przegrała finałowy baraż ze Szwecją (2:3) i nie awansowała na tegoroczny mundialu. Głos po spotkaniu zabrał były kadrowicz, Jan Tomaszewski, który posłał w kierunku biało-czerwonych wiele krytycznych uwag.
Chociaż reprezentacja Polski rozegrała naprawdę dobre spotkanie, ostatecznie przegrała ze Szwecją 2:3, decydującą bramkę tracąc w samej końcówce meczu. Do siatki trafił wówczas Viktor Gyokeres. W efekcie na mistrzostwa świata pojedzie właśnie ekipa “Trzech Koron”.
Po ostatnim gwizdku barażową rywalizację w wykonaniu reprezentacji Polski ocenił były bramkarz naszej kadry, Jan Tomaszewski, który przemyśleniami podzielił się na kanale Super Expressu.
- Moim zdaniem sztab szkoleniowy zawalił to spotkanie - stwierdził były reprezentant Polski, zwracając uwagę na to, że biało-czerwoni powinni grać w obronie nie trójką, a czwórką.
- To nie jest jazda figurowa na lodzie, że się punktuje za ogólny widok, tu się punktuje za gole. I niestety możemy sobie w brodę pluć. Wyszliśmy za pewni siebie. Wyszliśmy ofensywnym stylem. Dlatego straciliśmy trzy bramki - dodał Tomaszewski.
Ekspert Super Expressu zwrócił też uwagę na jego zdaniem nietrafione wybory personalne selekcjonera.
- Wystawienie Kędziory było pomyłką, wystawienie Rózgi było pomyłką [na mecz z Albanią - przyp. red.]. Wystawienie Wiśniewskiego - było pomyłką, bo niepotrzebnie graliśmy trzema obrońcami, i doprowadziliśmy do tych błędów. Gdy z Albanią graliśmy czwórką obrońców i Moderem - nie było żadnych sytuacji dla rywali. A tutaj te sytuacje były - podsumował.
Oglądaj studio po meczu Szwecja - Polska na kanale Meczyki:
