Tomaszewski grzmi ws. kadrowicza. Szok, kogo widzi w reprezentacji

Tomaszewski grzmi ws. kadrowicza. Szok, kogo widzi w reprezentacji
screen
Marcin Bułka puścił dwie bramki w meczu Polski z Ukrainą. Krytyki pod adresem bramkarza nie szczędził Jan Tomaszewski. Ekspert uważa, że reprezentacji przydałaby się obecność Wojciecha Szczęsnego.
Polska kadra rozpoczęła trwające zgrupowanie od porażki z Ukrainą 0:2. Gole dla gości strzelili Roman Jaremczuk i Andrij Jarmołenko. Niewiele brakowało, aby rywale wygrali w dużo większych rozmiarach.
Dalsza część tekstu pod wideo
W pierwszej połowie piłkę w siatce umieścił również Wiktor Cygankow. Chwilę wcześniej na spalonym został jednak złapany Jarmołenko, co skasowało całą akcję rywali. Jak zauważył Jan Tomaszewski w programie Super Expressu, lepiej w tej sytuacji mógł zachować się Marcin Bułka.
- Po meczu nie mam zaufania do Marcina Bułki. Przy nieuznanej bramce, zamiast wybić piłkę do boku, wypluł ją przed siebie i zawodnik ją dobił. Tego nie można zrobić. Przy drugiej bramce, kiedy jest centra po ziemi, bramkarz musi to przeciąć, a ta piłka przeszła dwa metry od bramki i Jarmołenko strzelił do pustej siatki. Nie wolno tego robić - przyznał.
Były reprezentant Polski jest zdania, że kadrze przydałby się Wojciech Szczęsny. Jego ostatni mecz w narodowych barwach miał jednak miejsce w czerwcu 2024 roku. Powrót nie wchodzi z kolei w grę.
- W tej sytuacji, kiedy trzeci mecz gramy katastrofalnie, nie wiem, czy nie przydałaby się nie tylko gra, ale sama obecność Wojtka Szczęsnego. On przy swoim doświadczeniu daje pewność, a zaufanie do niego mają najlepsi piłkarze świata - podsumował Tomaszewski.
Już w najbliższą środę (3 czerwca) reprezentacja Polski rozegra kolejny mecz towarzyski. Tym razem biało-czerwoni podejmą Nigerię.

Dyskusja

Przeczytaj również