Tomaszewski grzmi ws. Lewandowskiego. Miarka się przebrała

Robert Lewandowski przesiedział na ławce rezerwowych kolejny mecz FC Barcelony. Nie spodobało się to Janowi Tomaszewskiemu, który dał temu wyraz w rozmowie z Super Expressem.
Ostatnio "Lewy" znów jest tylko rezerwowym w drużynie Hansiego Flicka. Niemiec w końcówce sezonu woli stawiać na Ferrana Torresa. Polak siadał na ławce w meczach z Espanyolem, Atletico oraz Celtą.
W dwóch z tych spotkań nawet nie wszedł na boisko. Nie podoba się to Janowi Tomaszewskiemu, który uważa, że napastnik zasługuje na większy szacunek.
Były reprezentant Polski obwinia za wszystko Flicka. Jest zdania, iż niemiecki szkoleniowiec nie nadaje się do prowadzenia drużyny z europejskiego topu.
- Pan Niemiec traktuje Roberta Lewandowskiego w tej chwili tak samo, jak traktuje całą drużynę Barcelony - stwierdził Tomaszewski.
- Najpopularniejszy Polak na świecie, człowiek, który dwa razy powinien otrzymać Złotą Piłkę, nagle jest traktowany per noga. Robert na to nie zasłużył - podkreślił.
- Trzeba się przyznać, panie Niemiec, że zawalił pan całą sytuację, tak samo jak zawalił pracę w drużynie reprezentacji Niemiec - zakończył.