Tomaszewski zagrzmiał ws. Lewandowskiego. "Samolubny charakter"

Jan Tomaszewski zagrzmiał w sprawie Roberta Lewandowskiego. Poszło o zachowanie jednego z jego kolegów.
W niedzielę Robert Lewandowski rozegrał ostatni mecz na Camp Nou. Rozegrał 85 minut w spotkaniu Barcelony z Realem Betis. Po ostatnim gwizdku pożegnano go z wielką pompą.
Niedługo później głos zabrał Jan Tomaszewski. 78-latek ze złością zareagował na puste konto "Lewego". Ocenił, że jego koledzy powinni zrobić wszystko, żeby pożegnał się bramką.
Za głównego winowajcę uznał z kolei Raphinhę. W rozmowie z Super Expressem stwierdził, że ten zachował się samolubnie, chcąc samemu strzelić gola i nie podając piłki Lewandowskiemu.
- Z Raphinhy wyszedł jego charakter. Jak nie podawał podczas wcześniejszych spotkań, to tutaj również nie podawał. W takim meczu, żeby nie zagrać pod Roberta... Tutaj wychodzi taki samolubny charakter. Wyszło szydło z worka - skomentował.
Tomaszewski odniósł się również do potencjalnych kierunków transferowych "Lewego". 78-latek jest zdania, że najwięcej spokoju mogłyby zapewnić mu występy w saudyjskiej ekstraklasie.
- Gdybym ja był na miejscu Roberta, wybrałbym Arabię Saudyjską. Tam jest pełen spokój, pełen luz i pełen komfort. Jestem przekonany, że tam jego gra będzie bardziej przypominała tę z Bayernu. Na niego będą grali. Królem strzelców w lidze arabskiej będzie Robert Lewandowski - obwieścił.
W trwających rozgrywkach Lewandowski zgromadził 45 występów. Zanotował 18 trafień i zaliczył cztery asysty. Portal Transfermarkt szacuje zaś wartość "Lewego" na osiem milionów euro.