Tomaszewski zmiażdżył Flicka. "Ośmieszył się, z księżyca spadł?"

Jan Tomaszewski nie jest fanem pracy Hansiego Flicka. Były reprezentant Polski nie przebierał w słowach, krytykując trenera Barcelony w rozmowie z Super Expressem.
"Blaugrana" ma za sobą trudny okres. 12 lutego przegrała 0:4 z Atletico Madryt w pierwszym półfinale Copa del Rey. Cztery dni później poniosła zaś porażkę 1:2 w ligowej rywalizacji z Gironą.
Te wyniki mogą pozbawić Katalończyków szans na dwa trofea na krajowym podwórku. "Atleti" jest wyraźnie bliżej awansu do finału Pucharu Króla, a Real Madryt wykorzystał wpadkę rywala i wskoczył na fotel lidera La Liga.
Hansi Flick zareagował na negatywne wyniki, podkreślając wysoki poziom zmęczenia swoich podopiecznych. Po poniedziałkowym meczu z Gironą piłkarze dostali wolne we wtorek i w środę. Jan Tomaszewski przypomniał, że już wcześniej zwracał uwagę na problem zbyt dużej eksploatacji zawodników przez niemieckiego trenera.
- Co myśmy pół roku temu mówili? Pan Niemiec, wybitny specjalista, któremu ja bym podziękował za pracę pół roku temu, teraz powiedział: oni są, cholera, chyba zmęczeni. To jemu pół roku potrzebne było na to, co myśmy widzieli sześć miesięcy temu - powiedział Tomaszewski w rozmowie z Super Expressem.
- Ośmieszył się w tym momencie Flick, mówiąc sam to, że widać, że oni są zmęczeni. Czy on naprawdę, nie wiem, z księżyca spadł? On ma 30 zawodników, w tym 25 reprezentantów różnych krajów i trzeba dawkować, trzeba po prostu zmieniać tę drużynę. A on jedzie, dopóki ich nie zajedzie. Pedriego zajechał, Gaviego zajechał, Raphinhę zajechał - dodał były bramkarz.
Barcelona zajmuje obecnie drugie miejsce w ligowej tabeli. W najbliższą niedzielę Katalończycy podejmą Levante na Camp Nou.