Tottenham wydał fortunę i nie ma drużyny. "Jesteśmy spóźnieni na start sezonu"
Tottenham poniósł bolesną porażkę na początek nowego sezonu Premier League. Po laniu od Brentford bardzo surowo o sytuacji swojej drużyny mówił Roberto De Zerbi.
Tottenham ma za sobą fatalny sezon. Dopiero w samej końcówce rozgrywek uratował się przed degradacją z Premier League.
W rozgrywkach 2026/27 ma być znacznie lepiej. Roberto De Zerbi dostał wielu drogich i cenionych zawodników. Jego drużynę wzmocnili Sandro Tonali, Mateus Fernandes czy Marcos Senesi.
Mimo wzmocnień "Koguty" zaczęły sezon od falstartu. Na inaugurację przegrały 0:3 z Brentford. De Zerbi bardzo gorzko mówił o tym, co zaprezentowali jego piłkarze.
- Z wielu powodów uważam, że jeszcze nie jesteśmy drużyną. Nie jesteśmy w odpowiedniej formie fizycznej. Ale nie ma wymówek. Kiedy buduje się nowy projekt, nie można tracić czasu. Musimy uporać się z tymi problemami - podkreślał Włoch.
- Wierzę w moich zawodników, w mój klub i w siebie. Myślę, że pracujemy dobrze, ale jesteśmy spóźnieni na start Premier League. Musimy się szybko poprawić. Mogliśmy walczyć mocniej, a w dodatku przegraliśmy zbyt wiele pojedynków - wyjaśnił De Zerbi.
Tottenham już w środę zagra z Charltonem w Pucharze Ligi. W następny weekend zmierzy się w Premier League z Newcastle.