Tragedia na stadionie znanego klubu. Znaleziono zwłoki kibica
Tragedia na Veltins Arenie. Na stadionie Schalke znaleziono zwłoki fana.
W ubiegłą niedzielę Schalke wygrało 4:1 z Preussen Munster w meczu 30. kolejki 2. Bundesligi. Po spotkaniu, w czwartek, na Veltins Arenie w Gelsenkirchen dokonano makabrycznego odkrycia.
Jak informuje Bild, w jednej z toalet sprzątaczka znalazła zwłoki mężczyzny. Natychmiast zaalarmowała służby. Okazało się, że mężczyzna nie żył od kilku godzin. W sprawie wszczęto śledztwo.
Według wstępnych ustaleń w środowe popołudnie 65-letni mieszkaniec Gelsenkirchen uczestniczył w zwiedzaniu stadionu. Po chwili odłączył się od grupy i udał się do toalety.
Nie padł ofiarą przestępstwa. Miał on doznać nagłych problemów zdrowotnych - zawału serca bądź udaru mózgu. W konsekwencji stracił przytomność i zmarł.
- Z kolosalnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o odnalezieniu zmarłej osoby w toalecie na Veltins-Arenie. Składamy najszczersze kondolencje rodzinie oraz przyjaciołom zmarłego - napisano.
- Śledztwo w sprawie okoliczności jego śmierci jest w toku, a klub odsyła wszelkie pytania do odpowiednich organów policji. Na ten moment nie będziemy przekazywać dalszych informacji. Klub wspiera służby we wszystkich możliwych aspektach prowadzonego postępowania - dodano w oświadczeniu znanego klubu.
Nie wiadomo, dlaczego nikt nie zareagował na zniknięcie 65-latka. Służb nie powiadomili bowiem ani członkowie grupy, ani rodzina i przyjaciele, wątek ten jest teraz badany.