Transferowy niewypał odchodzi z Jagiellonii. Wystarczyło pół roku
Alejandro Cantero minionego lata trafił do Jagiellonii Białystok, ale jego transfer okazał się dużym rozczarowaniem. W piątek poinformowano o rozwiązaniu umowy z 25-latkiem.
Cantero piłkarskie szlify zbierał między innymi w szkółce Realu Madryt. Później grał w Levante i Tenerifie, skąd minionego lata ściągnęła go Jagiellonia.
W Polsce piłkarz podpisał dwuletni kontrakt, ale już wiadomo, że umowa nie zostanie wypełniona. 25-latek nie przebił się bowiem w drużynie Adriana Siemieńca.
Łącznie zaliczył 11 oficjalnych występów w "Jadze". Tylko raz zagrał przy tym od pierwszej minuty, zazwyczaj wchodził tylko na końcówki spotkań.
Żadnej z szans od Siemieńca nie zdołał zresztą wykorzystać. Nie zdobył gola ani nie zaliczył asysty w oficjalnym meczu, a teraz postanowiono się z nim rozstać.
- Alejandro Cantero odchodzi z Jagiellonii Białystok. Umowa z 25-letnim skrzydłowym została rozwiązana za porozumieniem stron - napisano w oficjalnym komunikacie.
Nie jest tajemnicą, że Jagiellonia w zimowym okienku transferowym zamierza sprowadzić nowego skrzydłowego. Oprócz rozstania z Cantero sprzedano bowiem Oskara Pietuszewskiego.